Wyprawa po pieprz wydaje się dziś banalnie prosta – wystarczy skoczyć do pobliskiego sklepu. Jednak w XV wieku sprawa wyglądała zupełnie inaczej. Aby wzbogacić smak potraw, w drodze do Indii Portugalczycy musieli przemierzać tysiące kilometrów przez nieznane tereny Europy i Azji. Sytuacja uległaby znacznemu uproszczeniu, gdyby znano drogę morską opływającą Afrykę, jednak aż do 1498 roku nikt nie znał takiej trasy. Istniały pewne przesłanki, że taka droga może istnieć, dlatego król Portugalii, Jan II, postanowił wysłać swojego zaufanego rycerza, Estevao da Gamę, by spróbował przetrzeć szlak. Niestety, Estevao zmarł zanim ruszył w morze, ale na szczęście jego miejsce zajął syn, Vasco da Gama, który miał wówczas 28 lat. Vasco da Gama wyznaczył trasę do Indii, jednak nie zdołał ich skolonizować, mimo prób (dwie kolejne wyprawy Vasco do Indii były bardzo brutalne). Podczas trzeciej wyprawy, gdy obejmował stanowisko wicekróla Indii, zaraził się malarią i zmarł. Jego ciało sprowadzono do Lizbony, gdzie spoczywa w klasztorze Hieronimitów, zbudowanym dzięki wpływom z podatków za handel pieprzem. Pieprz zapewnił Vasco sławę i wieczny spokój.
Kurczak w glinianym garnku
Skład:
- 1 kurczak (1,2-1,5 kg);
- 200 g wędzonego boczku;
- 60 g słoniny (można zrezygnować, dodając więcej boczku);
- 6 ząbków czosnku;
- 10 małych cebulek;
- 50 ml brandy;
- 50 ml białego wytrawnego wina;
- 100 ml wina porto;
- sól, pieprz;
- natka pietruszki;
- oliwa z oliwek.
Wykonanie:
Starannie myjemy kurczaka i osuszamy papierowym ręcznikiem. Porcjujemy go na kawałki i nacieramy je solą oraz pieprzem. Do glinianego naczynia do zapiekania (możemy zastosować zwykłe żaroodporne naczynie do zapiekania), przekładamy kawałki kurczaka. Skrapiamy je oliwą, miedzy kawałkami mięsa układamy kawałki boczku i słoniny. Obieramy czosnek i cebulki, przekładamy je do naczynia z mięsem. Wlewamy wino i brandy. Wstawiamy kurczaka do piekarnika rozgrzanego do 190 st. C na ok. 1 godzinę i 15 minut. Nie przykrywamy naczynia. W trakcie pieczenia odwracamy kawałki kurczaka, aby zrumieniły się ze wszystkich stron. Co 20 minut polewamy kurczaka płynem, który powstał w trakcie pieczenia. Kurczak jest gotowy, gdy jest zrumieniony, a mięso odchodzi od kości. Danie serwujemy przybrane natką pietruszki.Reklama
Kiedy w 1498 roku Portugalczycy dotarli do Indii, na statku słynnego podróżnika Vasco da Gamy pojawił się szpieg imieniem Mehmed. Vasco szybko wyczuł podstęp i rozkazał zatrzymać oszusta, a nawet poddał go torturom. Jednak gdy zorientował się, że Mehmed (urodzony w Poznaniu Żyd) doskonale zna lokalny język, zwyczaje i morskie szlaki, postanowił darować mu życie i zabrał go do Portugalii. Po przybyciu do Lizbony Mehmed przyjął chrzest, przyjmując imię Gaspar (Kacper), ponieważ Portugalczykom przypominał jednego z mędrców. Ojcem chrzestnym został sam Vasco da Gama, który użyczył mu również swojego nazwiska. Patrząc na portugalską kuchnię, można przypuszczać, że Mehmed musiał zmienić wiarę, gdyż trudno byłoby mu zachować zasady koszerności, spożywając lokalne potrawy. Żydzi nie jedzą wieprzowiny, krewetek, ośmiornic, ślimaków, a mięso musi być dokładnie pozbawione krwi, co w portugalskiej tradycji kulinarnej byłoby niemal niemożliwe do utrzymania. Wybierając danie do felietonu, nawet jeśli udało mi się znaleźć potrawę z właściwego mięsa, to była z dodatkiem krwi lub bekonu. Jak zatem być pobożnym Żydem w Portugalii?
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze