Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Noce cynamonowe

21/11/2023 13:00

Ciemne, zimne, często deszczowe listopadowe noce mają swój urok. Wystarczy tylko rozpalić ogień w kominku lub zapalić świeczkę i rozmarzyć się, spożywając rozgrzewające cynamonowe „coś”. Cynamon to sproszkowana kora cynamonowca chińskiego bądź cejlońskiego. Zwykle przyprawa ta kojarzy się nam z Bożym Narodzeniem, gdyż aromatyzuje pite w trakcie jarmarków bożonarodzeniowych grzane wino i pieczone rodzinnie na święta pierniczki. Faktycznie w tych kompozycjach sprawdza się świetnie, niemniej po tę przyprawę warto sięgnąć również wówczas, gdy doprawiamy dania z wołowiny, jagnięciny, czy też te, do których dodajemy dynię. Dzięki cynamonowi warzywo to nabiera wspaniałego smaku, o czym można się przekonać, testując poniższy przepis.

Zimny krem dyniowy
Skład:

  • 250 g dyniowego przecieru;
  • 1 szklanka cukru pudru;
  • 2 szklanki mleka;
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej;
  • 1 łyżka mąki pszennej;
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu;
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej;
  • 350 ml śmietany kremówki;
  • 1 opakowanie utrwalacza do śmietany;
  • 1 opakowanie cukru waniliowego;
  • 1 szklanka pokruszonych ciastek korzennych.

Wykonanie:
W rondelku podgrzewamy przecier dyniowy ze szklanką mleka i cukrem pudrem. W innym naczyniu rozrabiamy szklankę mleka z mąką ziemniaczaną, pszenną, cynamonem i gałką muszkatołową. Do gorącej dyniowej mikstury powoli wlewamy zimne mleko z przyprawami. Gotujemy do momentu, aż powstanie gęsty budyń. Przykrywamy powierzchnię budyniu folią spożywczą, aby nie powstał kożuch (dobrze jest przygotować budyń dzień wcześniej i schłodzić w lodówce). Następnie ubijamy śmietanę kremówkę z cukrem waniliowym i utrwalaczem do śmietany. Przygotowujemy szklane pucharki do deserów. Kolejno nakładamy warstwy deseru, tj. pokruszone ciastka, budyń dyniowy, bitą śmietanę, ponownie ciastka korzenne, budyń i śmietanę. Deser dekorujemy laską cynamonu i ciasteczkiem.

Reklama

 

Cynamon przez wieki był bardzo cenioną przyprawą, choć nie tylko służył jako środek polepszający smak potraw. W starożytnym Egipcie używano go w procesie balsamowania zwłok, w Rzymie cynamonowe laski wrzucano do stosów pogrzebowych bogatych patrycjuszów, zaś w Grecji ofiarowywano Apollinowi. Cena tej aromatycznej kory była bardzo wysoka, a to za sprawą arabskich kupców, którzy starali się trzymać w tajemnicy jej pochodzenie. I udało im się to prawie do końca XIII wieku. Rozpowiadali, iż cynamon pochodzi z gniazd mięsożernych ptaków cynamonowych, które wabione zabitymi wołami porywały swoją ofiarę i wlokły do gniazda, które pod ciężarem zabitego zwierza się rozpadało. To była ta chwila, w której można było pozbierać laski cynamonowe, które owe gniazdo budowały. Materiał do jego budowania ptaki pozyskiwały w odległych, egzotycznych miejscach. Historię tę uwiarygodniały autorytety takie jak Arystoteles i Herodot. Z czasem jednak dotarto do prawdy, niemniej do momentu, kiedy nie pojawił się pomysł uprawy cynamonowców,  cena przyprawy była wysoka. Dzisiaj cynamonowce rosną już nie tylko w Azji, można je spotkać na Zanzibarze, Madagaskarze, a nawet w Brazylii. Dzięki uprawom cynamonowych drzewek, nie jest to przyprawa, na którą mogą sobie pozwolić bogowie i bogacze. Przeto, chylimy czoła przed tymi, którzy parają się rolnictwem.

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości