Gorący, słoneczny poranek końca lata sprawiał, że miałam wrażenie przeniesienia się w czasie i przestrzeni. Zapach rozgrzanych pól, sobotni ruch na bardzo lokalnym targowisku – to wszystko pasowało bardziej do malowniczego, prowansalskiego Arles, niż podbydgoskiego Kruszyna. I chyba jakaś iskra tamtego francuskiego miasteczka rozbłysła w Kruszynie, skoro sprzedawca bukietów słonecznika bulwiastego nazwał je „wangogami”. Zachwyciłam się bukietem, nietypową nazwą i magią tego poranka. Później skojarzyłam, że van Gogh był Holendrem, i że najwyższy czas zajrzeć do kuchni tego kraju, bo jest bardzo jesienna, czyli na czasie.
Holenderska zapiekanka myśliwska
Skład:
- 500 g dziczyzny (możemy zastąpić wołowiną lub wieprzowiną z łopatki);
- 1 kg mączystych ziemniaków;
- 6 cebul;
- 100 g miękkiego masła;
- 125 ml śmietany;
- 150 ml bulionu mięsnego;
- 4 ogórki konserwowe;
- 2 goździki;
- 2 ziarnka pieprzu;
- 2 ziarnka ziela angielskiego;
- pół szklanki czerwonego octu winnego;
- tarta bułka;
- szczypta gałki muszkatołowej;
- 2 łyżki utartego, pikantnego sera;
- olej do smażenia mięsa;
- sól, pieprz.
Wykonanie:
Ocet łączymy ze szklanką wody, dodajemy przyprawy (goździki, ziarna pieprzu, ziela angielskiego i listek laurowy) i zagotowujemy. Studzimy marynatę i zalewamy nią mięso. Obieramy 4 cebule, kroimy w plasterki i okładamy zamarynowane mięso. Mięso marynujemy ok. trzech godzin. Po tym czasie wyjmujemy mięso, kroimy w kostkę i obsmażamy na rozgrzanym tłuszczu. Obieramy pozostałe cebule, kroimy w kostkę i dodajemy do mięsa. Po krótkim przesmażeniu cebuli dolewamy odcedzoną marynatę (zachowujemy cebulę z marynaty) i całość gotujemy do momentu odparowania płynu. Następnie dolewamy bulion, przykrywamy rondel i dusimy mięso przez ok. 45 minut. W tym czasie gotujemy ziemniaki. Ugotowane odcedzamy i przeciskamy przez praskę. W dalszej kolejności ucieramy z masłem i doprawiamy gałką muszkatołową. Do mięsa dolewamy śmietanę i gotujemy, aż sos zgęstnieje. Żaroodporne naczynie smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Układamy warstwami, w pierwszej kolejności połowę puree ziemniaczanego, na nim mięso, cebulę z marynaty (ilość zależy od naszych preferencji, ja dodałam 1/3) oraz plasterki ogórków konserwowych. Wierzchnią warstwę stanowi pozostałe puree. Posypujemy zapiekankę tartym serem i zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 190 st. C przez ok. 30 minut.Reklama
Wykorzystywanie dzieł sztuki w reklamie jest często praktykowane. Zabieg ten sprawia, że nadaje się produktowi charakter unikalności i wyjątkowości. Twórcy reklam chętnie czerpią inspiracje z prac mistrzów takich jak van Gogh, Monet, Dali czy Picasso. Ich niezaprzeczalna rozpoznawalność wśród masowej publiczności sprawia, że to właśnie ich dzieła, jak choćby znane obrazy słoneczników van Gogha, stworzone do ozdobienia pokoju przyjaciela, stały się synonimem geniuszu i innowacji. Dzięki takim powiązaniom sztuka wtapia się w naszą codzienność, stając się obecna nawet podczas zakupów.
dr Izabela Chudzyńska
antropolog jedzenia, etnolog
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze