Starożytni Sumerowie już 3 tysiące lat p.n.e. poznali właściwości maku i wykorzystywali go w medycynie oraz religijnych obrzędach. Odkryli, że nacięcie niedojrzałej makówki pozwala na wydobycie białego soku, który po wysuszeniu zamienia się w substancję łagodzącą ból i wprowadzającą w stan euforii. Dlatego nazwali go "rośliną radości". Wiedzę o opium w późniejszych wiekach rozprzestrzeniali Arabowie. To oni odkryli, że palenie opium szybko przynosi uczucie przyjemności. Holenderscy kolonizatorzy na Tajwanie właśnie od nich zaczerpnęli informacje o makowej substancji, skąd przedostała się dalej do Chin. W Państwie Środka opium w krótkim czasie stało się problemem narodowym, bo już w połowie XIX wieku dwa miliony Chińczyków były od niego uzależnione. Jednakże mak nie jest wyłącznie źródłem narkotyku. Jego nasiona są również cennym składnikiem kulinarnym, idealnie nadającym się do różnorodnych wypieków, na przykład do jesiennego strudla.
Strudel z nadzieniem makowo-śliwkowym
Skład:
ciasto
- 250 g mąki pszennej;
- 4 łyżki oleju;
- 125 ciepłej wody;
- szczypta soli;
nadzienie
- 250 g maku;
- 150 g cukru;
- 1 jajko;
- 2 kwaskowate jabłka;
- 300 g śliwek węgierek;
- 3 łyżki masła.
Wykonanie:
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy szczyptę soli i wlewamy ciepłą wodę z olejem. Całość starannie zagniatamy i wyrabiamy elastyczne ciasto. Owijamy ciasto folią spożywczą i odkładamy na 40 minut, aby odpoczęło. Mak zalewamy gorącą wodą i gotujemy 20 minut. Po tym czasie odcedzamy mak i mielimy przez maszynkę z pasztetowym sitkiem. Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła i przesmażamy na nim zmielony mak z cukrem. Tak przygotowany mak odstawiamy, żeby przestygł. Obieramy jabłka i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Przestudzoną masę makową łączymy z jajkiem. Roztapiamy pozostałe masło. Rozwałkowujemy ciasto strudlowe na bardzo cienki płat (jeśli uczynimy to na papierze do pieczenia, będzie nam łatwiej zawinąć strudel). Na płacie ciasta strudlowego rozkładamy masę makową, na niej utarte jabłka i śliwki pokrojone w ćwiartki. Całość zawijamy w strudel, którego wierzch smarujemy roztopionym masłem. Gotowe ciasto przekładamy do piekarnika rozgrzanego do 185 st. C i pieczemy ok. 30 minut. Strudel możemy podawać samodzielnie po ostudzeniu lub na ciepło z dodatkiem lodów waniliowych.Reklama
Wielokrotny premier Imperium Brytyjskiego Wiliam Gladstone „wojnę opiumową” określił najbardziej niesprawiedliwą wojną w historii świata. Chiny – zanim poznały Europejczyków – były bardzo otwarte na handel zamorski, prowadzony głównie przez Persów i Arabów. Niestety, Europejczycy w tej części Azji nie pojawili się, aby dokonywać spokojnej wymiany. Ich inwazja była naznaczona krwią. Z tych powodów Chińczycy zdecydowali się ograniczyć kontakty z Europą do jednego portu w Kantonie. Poza tym byli przekonani, że ich olbrzymi kraj produkuje wszystko, co jest im potrzebne, i nie mają konieczności wymiany. Tymczasem w Europie rósł popyt na jedwab i herbatę. Chcąc je nabyć, Brytyjczycy musieli płacić srebrem, bo nic innego nie mogli zaoferować. Ta sytuacja nie odpowiadała brytyjskiemu państwu, stąd zaczęto poszukiwać towaru pożądanego przez chiński rynek. Szybko odkryto, że jest nim opium produkowane w Indiach, wówczas już podległych brytyjskim kolonizatorom. Na końcu XVIII wieku z Indii do Chin eksportowano 4 tys. skrzyń opium, a na początku XIX wieku już dwa razy tyle. To było dla władz Państwa Środka podwójnie niekorzystne, po pierwsze coraz więcej osób uzależniało się od opium (w tym sporą część stanowili żołnierze), po drugie powodowało to odpływ srebra z chińskiego rynku. Gdy chiński cesarz zakazał używania i importu opium, konflikt stał się nieunikniony. Chiny przegrały wojny opiumowe. Dzisiaj już nie muszą importować maku – sami go uprawiają, i to na dużą skalę. Czyżby to była lekcja, którą wyciągnęli z tamtych wydarzeń?
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze