Ostatnio mąż otrzymał wyjątkową pamiątkę z wakacji – lutenicę. Ten sos na bazie papryki i pomidorów od razu zdradzał pochodzenie prezentu – Bałkany. Tradycja przyrządzania lutenicy ma swoje korzenie głównie w Bułgarii i Macedonii Północnej, gdzie przygotowywano ją na przełomie lata i jesieni. Z czasem receptura rozpowszechniła się w innych krajach regionu. Dzięki temu sposób na zagospodarowanie obfitych plonów papryki i pomidorów stał się szerzej znany. Przepisy na lutenicę różnią się w zależności od regionu, niektóre wersje zawierają bakłażana, inne są bardziej pikantne. Tegoroczne lato obdarzyło nas obfitością pomidorów i papryki, a moje cztery krzaki też wydały imponujący plon. Być może nadszedł czas, aby w domowych warunkach zainspirować się tradycją bałkańską i przygotować zapasy na zimę.
Lutenica
Skład:
- 5 szt. czerwonej papryki;
- 2 kg pomidorów;
- 1 chilli;
- 2 łyżki cukru;
- 200 ml octu jabłkowego;
- 200 ml oleju;
- 1 główka czosnku;
- 1 duży pęczek natki pietruszki;
- sól, pieprz.
Wykonanie:
Czerwone papryki układamy na blasze do pieczenia i umieszczamy w piekarniku rozgrzanym do 210 st. C. Papryki pieczemy do momentu, aż staną się czarne. Wówczas przekładamy je do miski i przykrywamy aluminiową folią. Tak zabezpieczone pozostawiamy przez 30 minut. W tym czasie sparzamy pomidory, obieramy ze skórki i pozbawiamy pestek. Pokrojone pomidory umieszczamy w garnku o grubym dnie. Do pomidorów dodajemy ocet oraz cukier. Gotujemy sos przez 30 minut. Następnie dodajemy olej i kontynuujemy gotowanie przez ok. godzinę. W tym czasie obieramy papryki ze spalonej skórki i kroimy. Do pomidorowej masy dodajemy pokrojone papryki, posiekaną natkę pietruszki, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz posiekane chilli. Ponownie gotujemy lutenicę ok. pół godziny. Po tym czasie doprawiamy solą i pieprzem. Lutenicę możemy zapasteryzować, jeśli planujemy dłuższy czas przechowywania. Jeśli chcemy ją spożywać na bieżąco, to wystarczy umieścić ją w lodówce. Lutenica doskonale smakuje ze świeżym chlebem, ale też znakomicie wzbogaca dania z grilla.Reklama
W sercu gór Bistra w Macedonii Północnej ukryta jest malownicza wioska o domach wybudowanych z białego kamienia. Co roku w środku lata staje się ona areną tradycyjnego ślubu galichnickiego, który oddaje w pełni regionalne obrzędy ślubne. Chociaż wiele par z całej Macedonii marzy o zawarciu związku małżeńskiego w tym urokliwym miejscu, zaszczyt ten przypada jedynie jednej z nich. W tym wyjątkowym dniu cała wioska oraz przybyli turyści biorą udział w tym wydarzeniu. Galichnik słynie również z wyrobu swojego niepowtarzalnego sera. Jego wyjątkowy smak jest wynikiem połączenia tradycyjnej metody produkcji oraz mleka od krów pasących się na zielonych górskich zboczach. Chociaż ten ser idealnie komponuje się z lutenicą, warto odłożyć wizytę w wiosce na przyszły rok, bowiem jesienią drogi prowadzące do niej stają się nieprzejezdne.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze