Upalne, słoneczne dni uświadamiają nam, że nastał już czas lata. Ogród zaczyna dostarczać coraz więcej młodych warzyw, a na krzaczkach truskawek i poziomek czerwienią się soczyste owoce. W tym ogrodowym tłoku rozpychają się też pękate kalarepki. Najwięcej upraw tego warzywa znajduje się w Niemczech. Tam też najchętniej sięgają po nie gospodynie domowe. Kalarepka to wdzięczne warzywo, bo niewiele potrzebuje, aby urosnąć, nie musi być ani nawożona, ani obficie podlewana. Za to wiele oferuje w zamian. Otóż warzywo to jest bogate w witaminę C, żelazo oraz luteinę niezbędną do prawidłowego funkcjonowania wzroku. Dodatkowo kalarepka wykazuje właściwości bakteriobójcze, m.in. zwalcza bakterię odpowiedzialną za powstawanie wrzodów żołądka i dwunastnicy. Warto zatem wkomponować w swoje menu oberibę, czyli po śląsku kalarepkę.
Zupa z oberiby
Skład:
Wykonanie:
Starannie myjemy i obieramy cebulę, marchew oraz ziemniaki. Cebulę i marchew kroimy w drobną kostkę. Ziemniaki kroimy w kostkę o boku 1cm. W garnku roztapiamy masło i przesmażamy na nim pokrojone warzywa. Obieramy kalarepki z wierzchniej skórki, zachowujemy młode listki. Kroimy kalarepkę w kostkę, a listki w paseczki. Dodajemy pokrojoną kalarepkę do warzyw i chwilę przesmażamy. Zalewamy warzywa bulionem, dodajemy lubczyk i gotujemy na wolnym ogniu, aż warzywa zmiękną (ok. 30 minut). Po tym czasie dodajemy posiekany koperek i listki kalarepki, doprawiamy zupę solą i zagęszczamy śmietaną. Chwilę całość podgrzewamy. Zupę serwujemy gorącą.
Tradycyjna kuchnia śląska nie należała do lekkich. Mięsem preferowanym w tym regionie była wieprzowina. Doskonale wkomponowywała się w chętnie spożywane na Śląsku dania z kapusty. Bardzo popularne w kuchni śląskiej były też potrawy mączne, wśród których królowały charakterystyczne dla regionu kluski śląskie. Daniom mięsnym zawsze towarzyszyły gęste sosy, czasami zagęszczane mąką, czasami śmietaną. Najobficiej jadano w niedziele i święta. Przy czym w zależności od pory roku zmieniały się dodatki do mięsa, jak też część deserowa. Zimą szeroko wykorzystywano kiszoną kapustę i buraczki. Do kompotu i deserów używano suszonych owoców. Latem na śląskie stoły wkraczała kalarepka. Podawana była zwykle w postaci gęstej zupy lub jarzynki serwowanej z pieczenią wieprzową. Kompot gotowano z świeżych owoców, zaś na deser przygotowywano drożdżówkę z jagodami. Tak kaloryczne jedzenie powinno nie sprzyjać kondycji zdrowotnej Ślązaków. Jednak należy pamiętać, iż nie zawsze stoły górników były wypełnione tradycyjnym jadłem. Jak kopalnie zarabiały, to i górnicy mieli co jeść, jak popyt na węgiel spadał, to i jedzenie nie było już tak tłuste, jakby sobie tego życzyli pracujący przy wydobyciu tego surowca górnicy.
Właśnie zagościło u nas lato, czyli nastał najlepszy czas na dania z oberiby, zwłaszcza że jest tania i zdrowa. Jeśli liczymy kalorie, to tradycyjną oberibę na gęsto (czyli zupę z oberiby) można przygotować w wersji lekkiej z bulionem warzywnym, a nie na żeberkach lub wędzonej wieprzowinie.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze