Udomowienie zwierząt przyniosło człowiekowi wiele korzyści, m.in. zyskanie pewnego dostępu do pokarmu (polowanie nie zawsze było owocne), ciepłą odzież, pomocnika do polowań i wreszcie towarzysza życia. Status udomowionych zwierząt zależy w dużej mierze od funkcji, jaką spełniają. I tak, najwyżej w hierarchii znajdują się zwierzęta trzymane dla przyjemności, następnie te, które pomagają człowiekowi w pracy, zaś na najniższym poziomie znajdują się stworzenia, dzięki którym ludzie mają pokarm i odzienie. W człowieku jest pewna sprzeczność – otóż psy, powszechnie uznawane za największych przyjaciół ludzi, jeśli pomagały im w pracy, były traktowane gorzej niż te trzymane dla rozrywki. Eskimosi traktują psy pociągowe wyłącznie użytkowo i jest to relacja typu poganiacz - niewolnik. Jeśli jednak stanie się tak, iż z powodu braku potomstwa adoptują psa, jego sytuacja zmienia się diametralnie. Nie służy w zaprzęgu, mieszka z rodziną i bywa pieszczony. A czy podobny los nie spotykał (i niestety jeszcze spotyka) psy podwórkowe, które strzegąc dobytku w gospodarstwie, otrzymywały miskę karmy, zimną budę i łańcuch? W przeciwieństwie do „salonowców”, które trzymane dla uciechy domowników opływały we wszelkie psie luksusy, choć na nie nie zapracowały. Wbrew pozorom nie cenimy pracowitości - a szkoda.
Pulpety w sosie piwnym
Skład:
pulpety:
sos:
Wykonanie:
Bułkę namaczamy w ciepłym mleku. Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Do miski przekładamy mielone mięso, dodajemy odciśniętą bułkę, pokrojoną cebulę, jajko oraz sól i pieprz. Całość starannie wyrabiamy. Z masy mięsnej formujemy pulpeciki wielkości piłeczki do tenisa stołowego. Przystępujemy do przygotowania sosu. W drobną kostkę kroimy: marchew, cebulę i seler naciowy. W głębokiej patelni rozgrzewamy masło, na którym przesmażamy pokrojone warzywa. Następnie dodajemy mąkę i przesmażamy z warzywami. Powoli wlewamy piwo i bulion. Doprawiamy sos solą, cukrem i musztardą. Dusimy pod przykryciem ok. 10 minut. Po tym czasie dodajemy śmietanę i przekładamy pulpety do sosu. Gotujemy je w sosie ok. 20 minut. Pulpety w sosie piwnym serwujemy z ziemniakami z wody.
Pozycja zwierząt hodowanych na pokarm nigdy nie była cudowna, choć bywała znośna. Jeszcze w średniowieczu wypasano świnie w lasach i na łąkach. Z czasem trafiły do chlewu, niekiedy z małym wybiegiem. Choć nie miały pełnej swobody, to możliwe było wygodne poruszanie się i komfortowe leżenie w ściółce. Radykalną zmianę na niekorzyść zwierząt przyniósł chów intensywny, zapoczątkowany w drugiej połowie XX wieku. Duże farmy przystąpiły do efektywnej produkcji zwierzęcej, dostarczając konsumentowi taniej żywności. Cóż, cenę za możliwość najadania się człowieka do syta zapłaciły zwierzęta. Dzisiaj wśród konsumentów powoli pojawia się wrażliwość, ale czy jest wystarczająca, aby zrezygnowali z taniej żywności? Chyba jeszcze nie.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze