Dawno, dawno temu, drogą wśród pól i łąk kroczył Jezus w towarzystwie świętego Piotra. W pewnym momencie wędrowcy dostrzegli odpoczywającego w cieniu kosiarza, który spożywał chleb leżąc. Zauważył to św. Piotr i oburzył się na brak szacunku względem chleba. Wówczas Jezus zaproponował mu, aby w czasie, gdy chłop odpoczywa, kosił trawę. Święty Piotr podjął się zadania, praca była ciężka, dlatego co chwila przystawał. Jezus jednak napominał, aby nie ustawał w koszeniu. W końcu ulitował się nad świętym i pozwolił mu odpocząć. Ten od razu położył się ze zmęczenia i zrozumiał przesłanie Jezusa. Po chwili odpoczynku wędrowcy ruszyli w dalszą drogę. Kosiarz w podziękowaniu za pomoc w pracy, ofiarował św. Piotrowi kawał chleba. Kiedy Jezus ze św. Piotrem znaleźli się w lesie, ten, ponieważ był bardzo głodny (a chleba było mało), postanowił ukradkiem się pożywić. Jednak za każdym razem, kiedy chciał włożyć kawałek chleba do ust, Jezus pytał, co czyni. Nie chcąc być złapanym na samolubstwie, rzucał chleb na ziemię i odpowiadał, iż nic nie robi. Sytuacja powtarzała się, aż do wyczerpania chleba. Wtedy Jezus zganił św. Piotra, iż sam chciał się posilić. Jednak żeby rozrzucone po lesie drobiny chleba nie zmarnowały się, Jezus zamienił je w grzyby na pożytek dla ludzi. Stąd grzyby pojawiają się w lasach już od 29 czerwca, bo to św. Piotr je sieje. W tym roku czyni to głównie w październiku, zatem warto je zbierać i konserwować, aby wysiłek świętego nie poszedł na marne.
Grzyby marynowane
Skład:
Wykonanie:
Grzyby oczyszczamy, przycinamy trzonki i myjemy. W garnku zagotowujemy wodę z 20 g soli i cebulą. Następnie umyte grzyby przekładamy do gotującej się wody. Gotujemy je prawie do miękkości (ok. 15 minut). Po tym czasie odcedzamy grzyby na sicie i pozostawiamy do ostygnięcia. Ostudzone grzybki przekładamy do wyparzonych słoiczków. W dalszej kolejności przygotowujemy zalewę. Zagotowujemy wodę z octem, 10 g soli, cukrem i przyprawami. Gorącą zalewą zalewamy grzyby. Zamykamy słoiki i tak przygotowane marynowane grzybki przechowujemy w suchym, zacienionym oraz chłodnym miejscu.
Najbardziej znanym i powszechnie używanym octem w Polsce jest ocet spirytusowy. Zwykle występuje on w 10-procentowym roztworze. Powstaje głównie z rozcieńczonego spirytusu otrzymywanego z buraków i ziemniaków. Przy udziale bakterii octowych (występują one w owocach, sokach, winie, piwie i roznoszone są np. przez muszki owocowe) alkohol etylowy utlenia się do kwasu octowego. Ten rodzaj octu jako przyprawę stosują głównie mieszkańcy północnej i wschodniej Europy. Używany w niewielkich dawkach pobudza apetyt i ułatwia trawienie ciężkostrawnych potraw. Stąd serwowanie marynowanych grzybków razem z wołowymi zrazami jest nie tylko smaczne, ale i zdrowe.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze