W Biblii do momentu grzechu pierwszych ludzi człowiek był nieśmiertelny i roślinożerny. Dopiero Upadek zmienił wszystko, człowiek stał się grzeszny, śmiertelny i mięsożerny. Po potopie Pan Bóg oficjalnie zezwolił na spożywanie mięsa, za wyjątkiem mięsa z krwią życia. Dla ludzi Starego Testamentu krew była siedliskiem życia i tylko Bóg jako Dawca miał do niej prawo. Z tego powodu zwierzęta przeznaczone na pokarm powinny być tak zabite, aby ich mięso było w pełni pozbawione krwi. Przy czym, prawo pokarmowe żydów tylko ich dotyczy, stąd zalecane jest, aby nieczyste mięso (w tym padlinę), oddać obcemu lub je sprzedać (złem jest marnowanie żywności). Bowiem prawo pokarmowe wyłącznie obowiązuje lud Izraela, który przez nie staje się święty. Zatem, jeśli jesteśmy „Nie-Izraelitami”, spokojnie możemy jeść zupę z pączkami z kaszanki.
Kartoflanka z pączkami z kaszanki
Skład:
zupa:
pączki z kaszanki:
Wykonanie:
Boczek kroimy w drobną kostkę. Obieramy ziemniaki, cebulę oraz czosnek i drobno kroimy. W rondlu rozgrzewamy masło, przesmażamy na nim pokrojony boczek i warzywa. Następnie dodajemy bulion i gotujemy zupę pod przykryciem ok. 20 minut. Po tym czasie dodajemy kiszoną kapustę (odrobinę kapusty zostawiamy do dekoracji zupy) i kontynuujemy gotowanie przez kolejne 20 minut. W międzyczasie przygotowujemy pączki z kaszanki. Mielimy razem kaszankę i filet z piersi kurczaka. Dodajemy śmietankę, doprawiamy masę solą oraz pieprzem i starannie mieszamy. Z masy formujemy małe pączki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na tłuszczu ok. minutę z każdej strony. Miksujemy zupę i doprawiamy solą, pieprzem oraz majerankiem. Zupę podajemy z trzema pączkami z kaszanki, dekorujemy odrobiną kapusty i listkami świeżego majeranku.
W świecie antycznym krew była substancją, która choć o wielkiej mocy, była dostępna ludziom. Z picia krwi płynęły specjalne korzyści. Przykładowo, w starożytnym Rzymie podczas składania ofiary z byka oraz barana kapłan przecinał bok zwierzęcia. Następnie mył się jego krwią oraz ją pił. W ten sposób nie tylko oczyszczał się, ale też nabywał pełnię sił. Picie krwi ofiarnego zwierzęcia służyło również nawiązywaniu kontaktów ze zmarłymi. Niezależnie od kultury krew zajmowała i zajmuje szczególne miejsce w świecie ludzkich wierzeń, tradycji, lęków i przesądów. To z tego powodu ma tak silne znaczenie symboliczne. Nie mamy wątpliwości, jaką wagę ma przysięga na krew czy podpisany krwią cyrograf. Krew płynie równie intensywnie w naszych naczyniach krwionośnych, jak i w naszym języku, nawet tym codziennym. Przykładem na to jest ludowe powiedzenie: „Dziurki nie zrobi, a krew wypije”.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze