Pierwsze Koło Gospodyń Wiejskich powstało w 1866 roku na terenie zaboru pruskiego w Piasecznie koło Gniewa. W XIX wieku organizacje kobiece na wsi były dużą rzadkością. Wiele się zmieniło po I wojnie światowej, chęć kobiet do wspólnego działania była na tyle duża, że w 1937 roku każdy powiat ówczesnej Polski miał swoją wiejską organizację kobiecą (nazywaną Kołem Włościanek lub Kołem Gospodyń Wiejskich). Celem ich było pielęgnowanie tradycji chłopskich, uszlachetnianie obyczaju, pomoc w organizacji zebrań towarzyskich, poszerzanie wiedzy np. z ogrodnictwa, ziołolecznictwa oraz wspieranie lokalnego handlu poprzez dostarczanie takich produktów jak: masło, sery, jaja. Mamy obecnie XXI wiek i renesans działalności Kół Gospodyń Wiejskich. Cele organizacji zasadniczo pozostały te same. Zmianie ulegli jej członkowie, coraz częściej do działalności w KGW przekonują się panowie. Niesamowite jest to kolejne stulecie, w którym w KGW działają mężczyźni, a do OSP (Ochotnicza Straż Pożarna) wstępują kobiety. A może to już nie jest dziwne?
Ketchup z dyni Marty z Zielonki
Skład:
Wykonanie:
Dynię, cebulę, czerwoną paprykę kroimy w kostkę, dodajemy 4 łyżki soli, mieszamy i odstawiamy tak przygotowane warzywa na dwanaście godzin. Po upływie tego czasu gotujemy warzywa na małym ogniu przez cztery godziny (często mieszamy, aby się nie przypaliły). W osobnym garnuszku przygotowujemy zalewę z pozostałych składników. Miksujemy warzywa, dodajemy do nich zalewę i gotujemy całość, jeszcze przez ok. godzinę, aż ketchup odpowiednio zgęstnieje. Gorący ketchup przekładamy do słoiczków i pasteryzujemy ok. 10 minut w garnku z gorącą wodą (na dno garnka wkładamy lnianą ściereczkę, dzięki temu słoiczki nie popękają). Następnie wyciągamy słoiczki z dyniowym ketchupem z wody, obracamy do góry dnem, a po wystygnięciu przenosimy do chłodnego i ciemnego miejsca.
20 września 2019 roku w podbydgoskiej gminie Białe Błota powstało Koło Gospodyń Wiejskich Słoneczniki. To bardzo młodziutka organizacja, ale jak to bywa z młodymi, pełna zapału do działania. Początkowo „Słoneczniki” nie udzielały się kulinarnie. Przełomem stało się Boże Narodzenie, które poprzedzić miały trzy jarmarki. Koło Gospodyń Wiejskich zostało poproszone o przygotowanie wyrobów artystycznych i kulinarnych. Zadanie było ambitne, ale jak czas pokazał - wykonalne. Gotowany przez wiele godzin na tę okazję ketchup z dyni p. Marty okazał się jarmarkowym przebojem. To na tyle ośmieliło kulinarnie „Słoneczniki”, że postanowiły swoje przepisy zebrać i utrwalić dla potomnych w „Słonecznikowym przepiśniku”. To dzięki tej książeczce możemy przygotować sobie zapas dyniowego ketchupu na zimę, zwłaszcza że w tym roku dynie obrodziły.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze