Pozostając w świątecznym nastroju, warto na biblijnych kartach poszukać przypraw, które już w czasach Jezusa Chrystusa zachwycały ludzi. Jedną z nich był kmin rzymski. Ta jednoroczna roślina pochodzi ze wschodnich okolic Morza Śródziemnego oraz zachodnich terenów Azji. Już w czasach biblijnych była chętnie uprawiana. Dzisiaj roślina ta nie występuje w stanie dzikim, zaś obsiane nią pola znajdziemy głównie w Indiach i Turcji. W starożytności nasiona kminu symbolizowały chciwość i złośliwość. W średniowieczu symbolika kminu uległa zmianie na lepsze, ponieważ stał się symbolem wierności. W niektórych regionach Niemiec młodzi podczas zawierania związku małżeńskiego, aby dochować sobie wierności, umieszczają w stroju ślubnym nasiona kminu. Zawsze to dobre chęci, one też mają swoją wartość.
Kofty z kminem i sałatką z pomidorów
Skład:
sałatka
Wykonanie:
Obieramy cebulę i drobno kroimy w kostkę. Do dużej miski przekładamy mięso, dodajemy pokrojoną cebulę, przeciskamy przez praskę czosnek, natkę pietruszki i całość starannie wyrabiamy. Następnie dodajemy sól i pieprz oraz 2 łyżki oliwy. Mokrymi dłońmi formujemy podłużne klopsiki. Przygotowujemy sałatkę. W misce umieszczamy pokrojony melon i pomidory. Dodajemy pokruszoną fetę, całość skrapiamy sokiem z cytryny, oliwą i posypujemy liśćmi mięty. Na patelni smażymy kofty, po ok. 2 minuty z każdej strony, aż uzyskają złoty kolor i nie będą surowe w środku. Gotowe kofty serwujemy z sałatką.
Kmin rzymski ma bardzo intensywny korzenny, lekko cytrusowy aromat. Po krótkim podprażeniu na patelni zyskuje orzechowy zapach i traci gorycz. Kmin jest podstawowym składnikiem powszechnie znanych hinduskich mieszanek przyprawowych, takich jak: garam masala i curry. Równie chętnie po tę przyprawę sięgają mieszkańcy północnej Afryki i Meksyku. Ponieważ nadaje wyrazistego smaku potrawom, a od niedawna z tego powodu stał się powszechnie stosowany w kuchni wegetariańskiej. Kmin nie tylko jest aromatyczny, jest też zdrowy. Jego spożywanie nie tylko usprawnia proces trawienia. Podobno jego regularne dodawanie do potraw może się przyczynić do zahamowania rozwoju miażdżycy. Dodatkowo zawarte w kminie związki stymulują trzustkę do wydzielania insuliny, co sprzyja usuwaniu glukozy z krwi. Kmin znalazł też zastosowanie w kosmetologii. Uzyskany z nasion kminu olejek eteryczny sprzyja leczeniu trądziku i wybiela skórę. Do ciekawych wniosków z jego stosowania doszli badacze medycyny weterynaryjnej. W badaniach na szczurach udowodnili wpływ kminowego olejku na leczenie bezpłodności. Cóż, tylko przyprawiać kminem, bo nie tylko podnosi smak potraw, ale i sprzyja zdrowiu.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze