Apicjuszowi, rzymskiemu smakoszowi z I wieku naszej ery, przypisuje się spostrzeżenie, iż w pierwszej kolejności jemy oczami. Dzisiaj wszyscy, którzy starają się zarabiać na sprzedaży jedzenia, wiedzą, iż wygląd potrawy ma ogromne znaczenie, niekiedy nawet większe niż jej smak. W 2015 roku jedzenie było drugą w kolejności najczęściej wyszukiwaną kategorią w Internecie (zaraz po pornografii). Dlaczego coraz większa rzesza ludzi aktywnie poszukuje obrazów jedzenia? Dlatego, iż nasze istnienie od niego zależy, prawdopodobnie to, że czyniliśmy to skutecznie i nauczyliśmy się wyszukiwać jedzenia wysokoenergetycznego sprawiło, że stać nas na utrzymanie mózgu. Mózg, choć stanowi zaledwie 2 procent ogólnej masy ciała, to zużywa 25 procent energii niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Dlatego, gdy przedstawi nam się atrakcyjne jedzenie (najczęściej jest ono wysokokaloryczne), to gwałtownie wzrasta przepływ krwi w mózgu. Niemal w mgnieniu oka zwiększa się produkcja śliny i wydzielanie soków trawiennych w układzie pokarmowym. Jednak, co zrobić, abyśmy mieli ochotę na niskokaloryczne jedzenie? Należy je uatrakcyjnić tak, aby było miłe dla oka. W Oksfordzie poddano badaniom 160 studentów, podając sałatkę wieloskładnikową. Przy czym część porcji podano jak zwykle, a część ułożono tak, iż powstał abstrakcyjny obraz, co podkreślało jej wielobarwność. Okazało się, że badani byli skłonni płacić dwa razy więcej za tę samą sałatkę, jeśli była piękniej podana. Kobiety to wiedzą od zawsze, dlatego nie oszczędzają na upiększających zabiegach.
Sałatka wiosenna
Skład:
Wykonanie:
Jajka gotujemy na twardo. Liście sałaty starannie myjemy i osuszamy na sicie. Ogórek obieramy ze skórki i kroimy w półplasterki. Myjemy rzodkiewkę i kroimy w plasterki. Przekładamy warzywa do miski, mieszamy z odcedzonym groszkiem konserwowym i posiekanym szczypiorkiem. Jajka obieramy ze skorupek i kroimy w ósemki. Przygotowujemy dresing z jogurtu. Starannie mieszamy jogurt z majonezem i doprawiamy solą oraz pieprzem. Sałatkę polewamy dresingiem tuż przed podaniem.
Nasze reakcje na kolor jedzenia nie są stałe i zmieniają się z czasem. Kilka dekad temu osoby działające w branży marketingu spożywczego odradzały stosowanie koloru niebieskiego do jedzenia. Mimo to w 2016 roku hiszpańska firma wypuściła na rynek niebieskie wino. Okazało się ono hitem wakacji. Stosunkowo rzadkie występowanie tego koloru w naturze sprawiło, iż zadziałał on jako chwyt marketingowy, służący przyciągnięciu uwagi. Jednak zwykle problem pojawia się później, kiedy w umyśle konsumenta powstaje wyobrażenie smaku, które nie będzie pokrywało się z rzeczywistością. Pewna firma produkująca płyn do płukania jamy ustnej zmieniła tylko jego kolor na pomarańczowy. Okazało się, że dla konsumentów był on bardziej łagodny, niż jego niebieski odpowiednik. Czyżby kolor miał smak? A może jednak oczy mogą kłamać…
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze