Kaukaz to pasmo gór, które oddziela Europę od Azji. To niesamowite miejsce na świecie, choćby ze względu na ogromną różnorodność roślin i zwierząt, które tam żyją. Na obszarze tym występuje wiele unikatowych gatunków, tzw. endemitów, których próżno szukać w innych miejscach świata, jak np. kaukaskie niedźwiedzie brunatne lub dagastańskie koziorożce. Z tego regionu globu w świat ruszyły takie rośliny użytkowe jak winogrona, jabłonie i grusze. Gruszki do Europy musiały dotrzeć stosunkowo szybko, skoro już w osadach neolitycznych (ok. 4000 p.n.e.) Grecji, Włoch, Niemiec oraz Szwajcarii znaleziono niewielkie, uwędzone owoce, czasami przecięte na pół, które były prawdopodobnie przygotowane na czas zimy. Dzisiejsze gruszki w porównaniu do tych neolitycznych uczyniły ogromny postęp, są większe, słodsze i bardziej soczyste. Niemniej niezmienne pozostało to, iż nadal warto z nich przygotować susz na zimowy czas.
Flan gruszkowo-czekoladowy
Skład:
ciasto
nadzienie
sos czekoladowy
Wykonanie:
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy mielone migdały i masło. Następnie końcami palców rozcieramy tłuszcz z mąką, aż powstaną zacierki. Dodajemy wodę i zagniatamy elastyczne ciasto. Ciasto zawijamy w spożywczą folię i przekładamy na 15 minut do lodówki. Natłuszczamy formę do tarty (ok. 21 cm średnicy), wykładamy rozwałkowanym i schłodzonym ciastem. Gęsto nakłuwamy ciasto widelcem i podpiekamy przez 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C. W czasie, gdy ciasto jest w piekarniku przygotowujemy nadzienie. W misce ucieramy masło z cukrem pudrem. W dalszej kolejności dodajemy jajka. Mieszamy migdały z kakao i dodajemy do puszystej masy maślanej. Tak przygotowane nadzienie rozprowadzamy na podpieczonym cieście. Na powierzchni migdałowo-kakaowego nadzienia układamy gruszki. Następnie pieczemy ciasto przez ok. 25 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C. Ciasto przestudzamy. Przygotowujemy sos. Podgrzewamy śmietankę z miodem, następnie dodajemy pokruszoną czekoladę i mieszamy, aż czekolada w pełni się rozpuści. Ciasto serwujemy z ciepłym sosem czekoladowym.
W czasach wojen napoleońskich, kiedy na Wyspy Brytyjskie nie można było sprowadzać francuskiego wina, miejscowi plantatorzy gruszek podbili lokalny rynek musującym napojem alkoholowym z owoców przez siebie uprawianych. Jednak w wieku XIX napój ten przegrał konkurencję z piwem, poza jednym hrabstwem Gloucestershire. To tam, aż do końca I wojny światowej powstawały wina, dżemy, kompoty i gruszki w konserwie z odmiany Blakeney Red. Miejscowi chwalili się nawet, iż gruszka ta wygrała wojnę, bo duża część gruszkowych przetworów trafiała do żołnierzy. Do dzisiaj w nielicznych gospodarstwach tego hrabstwa można odnaleźć ogromne prasy, które służyły do wyciskania soku z gruszek.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze