Historia zdrowotnych właściwości grejpfruta wiąże się z osobą dr Jacoba Haricha. Jacob Harich urodził się w Yugoslawi, a fizykę studiował w Niemczech. Jednak po przeżyciu II wojny światowej postanowił porzucić swoje pierwotne zainteresowania fizyką nuklearną (może przesądził o tym atak atomowy na Hiroszimę i Nagasaki). Zdecydował, że zmieni profesję i zostanie lekarzem. W medycynie interesowała go ginekologia i immunologia. W roku 1957 opuścił Europę i rozpoczął życie w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Tam prowadził badania nad wpływem naturalnych substancji roślinnych na zdrowie człowieka. Kiedy w 1963 roku zamieszkał na Florydzie (stanie będącym potentatem w produkcji grejpfrutów), zainteresował się, dlaczego wyrzucone na kompostownik grejpfrutowe nasiona przez wiele miesięcy nie gniją. Przebadał ich skład chemiczny w swoim laboratorium i stwierdził, że zawierają one silne związki, które hamują rozwój grzybów, bakterii i wirusów (glikozydy, flawonoidy). Pierwsze próby sprawdzenia skuteczności działania ekstraktu z grejpfruta przeprowadzono w magazynach spożywczych na drobiu i rybach. Okazało się, że substancja ta jest doskonałym środkiem konserwującym żywność. Później ekstrakt ten badano jeszcze w wielu laboratoriach (także w Instytucie Pasteura) i stwierdzono, że związki zawarte w grejpfrucie są bardzo dobrym środkiem wspomagającym leczenie infekcji bakteryjnych, wirusowych i grzybowych. Obecnie mamy czas zimowy, kiedy szczególnie jesteśmy narażeni na różnego rodzaju infekcje. Zatem warto wzbogacić naszą dietę o grejpfruty. Osobom, które nie tolerują goryczy, polecam poniższy deser, bo nieco łagodzi naturalny smak grejpfruta.
Rajski grejpfrut
Skład:
Wykonanie:
Starannie myjemy owoce (dobrze jest je wyszorować szczoteczką), osuszamy i przecinamy na pół. Ostrym nożykiem wycinamy miąższ z owoców. Delikatnie filetujemy cząstki grejpfruta, usuwając białe osłonki. Pokrojone cząstki miąższu przekładamy na sito, aby ociekły z soku. Z mleka i proszku budyniowego gotujemy bardzo gęsty budyń. W metalowej misce ubijamy jajko z cukrem waniliowym, otartą skórką z cytryny i brandy. Ustawiamy miskę na garnku z gotującą się wodą. Do miski przekładamy budyń i łączymy go z masą jajeczną za pomocą trzepaczki rózgowej. Gotowy krem ściągamy z ognia i dodajemy do niego cząstki grejpfruta. Gotowym kremem wypełniamy wydrążone połówki owoców.
Drzewo grejpfruta odkryto w XVII wieku na wyspie Barbados (położona jest na Małych Antylach). Botanicy do dzisiaj nie są pewni, czy ten duży cytrus (drzewo osiąga 15 m wysokości), jest rośliną naturalną, czy efektem krzyżówki pompali (pomarańczy olbrzymiej) z pomarańczą chińską, dokonaną rękoma nieznanego ogrodnika. W 1823 roku drzewa grejpfrutowe posadzono na Florydzie. Cytrusy te poczuły się tam na tyle dobrze, iż do dzisiaj stan ten jest głównym producentem tych gorzkich owoców na świecie. Do ciekawostek należy fakt, iż grejpfruty chętnie jedzone są w Europie i w obu Amerykach, zaś uznawane są za niejadalne w Azji.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze