Reklama

Gdzie się bawi płocka młodzież?

23/01/2019 08:50
Od jakiegoś czasu wśród młodych ludzi mieszkających w Płocku coraz częściej pojawiają się opinie, że w mieście jest bardzo mało miejsc, które można by było odwiedzić w weekend ze znajomymi. „Tutaj to nie ma gdzie pójść na dobrą imprezę” – stwierdzają z przekąsem, umawiając się na spotkanie z rówieśnikami. Czy rzeczywiście Płock staje się miastem seniorów? A może skrywa wiele ciekawych miejsc, ale nie są one po prostu dobrze wypromowane?
Jeśli chodzi o zajęcia dla emerytów i rencistów, to dzięki pracy płockiego oddziału PZERiI czy chociażby Uniwersytetowi Trzeciego Wieku mają oni wiele różnych opcji na spędzenie wolnego czasu. Podobnie dzieci, dla których organizowanych jest wiele atrakcji, szczególnie podczas kolonii i ferii zimowych. Co zatem ze środkową grupą: studentami i młodymi osobami, które nie są jeszcze pochłonięte życiem zawodowym i rodzinnym? Oczywiście w wolnych chwilach najbardziej lubią spotykać się ze znajomymi, napić się piwa lub potańczyć. Jednak jak twierdzą, w Płocku jest coraz mniej miejsc, gdzie można by było to zrobić.[ads2]

Znikające szyldy
Tak jak w większości miast, podczas weekendów najchętniej przez młodych ludzi oblegane jest centrum, w szczególności ulica Grodzka przyległa do Starego Rynku. To tutaj znajdują się najczęściej odwiedzane lokale gastronomiczne oraz bary i puby. Można jednak zauważyć, że szyldy przy niektórych z nich dość często się zmieniają. Najemcom najwyraźniej nie opłaca się utrzymywanie takiego biznesu. Przyczyną jest najprawdopodobniej mała liczba klientów.
Działo się tak na przykład z lokalem znajdującym się na ulicy Koziej. Wcześniej działał tam między innymi Club Vegas, który na krótko zastąpiła Suszarnia. Obecnie można tam pobawić się w Queen, istniejącym od 2016 roku. Działająca na ulicy Grodzkiej Mamma mia również po jakimś czasie zmieniła się w Przedwojenną. Następnie została przearanżowana na miejsce o wdzięcznej nazwie „Knajpka płocka”. Mimo sporego zainteresowania piątkowym karaoke, po niedługim czasie i ten właściciel zakończył tu swoją działalność. Obecnie lokal jest pusty.
Czytelnicy na pewno pamiętają, że kilka lat temu w Płocku imprezy organizowały jeszcze takie kluby jak Alibi, Ekstrawaganza, Loch czy Strefa 2010. W każdym z nich grano muzykę innego gatunku, dlatego też młodzi mogli wybrać coś dla siebie. Niestety, teraz już nie funkcjonują. Na miejsce części z nich nie pojawiło się już nic nowego. Wyjeżdżając z Podolszyc w kierunku Warszawy widzimy po prawej stronie duży zaniedbany budynek, w którym mieściła się jedna z wymienionych dyskotek.
Sytuacja jest nieco intrygująca – młodzi płocczanie domagają się nowych miejsc do wspólnej zabawy, a tymczasem, gdy już takie się pojawi, szybko znika z powodu małego zainteresowania. Pozostałe lokale natomiast pękają w szwach i w piątek lub sobotę jest naprawdę trudno znaleźć gdziekolwiek miejsce. Ciężko więc stwierdzić, gdzie tkwi źródło problemu. Być może brakuje siły przebicia i „tego czegoś”, co zachęciłoby młodych do odwiedzenia danego klubu czy baru. – Dużym minusem jest często brak selekcji. Mnie na przykład nieciekawe towarzystwo może trwale zniechęcić do ponownego odwiedzenia danego miejsca – tłumaczy Renata, młoda mieszkanka Płocka.


Joanna Biała
fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości