W niedziel? uroczy?cie obchodzili?my ?wi?to Niepodleg?o?ci. Odprawiono msz? w Katedrze (to "sfery rz?dz?ce") oraz w "Stanis?aw?wce" ("Solidarno??"), wys?uchano koncertu, z?o?ono kwiaty.Mo?e zastanawiano si?, co wynika z faktu, ?e jeste?my pa?stwem niepodleg?ym... No w?a?nie, co? To, ?e lepiej ?y? w pa?stwie niepodleg?ym ni? w podleg?ym jest oczywiste. Ale dlaczego lepiej? I czy zawsze? Przypu??my, ?e spe?nia si? czarny scenariusz, roztaczany przez rozmaitej ma?ci "narodowc?w" i Niemcy "wykupuj?" od Polski Pomorze Zachodnie, a od Rosji Kr?lewiec z okolic?. Zaprowadzaj? swoje porz?dki, buduj? drogi, inwestuj? w przemys? i rolnictwo, rozwijaj? handel... Czy Polakom i Rosjanom ?yj?cym na tych terenach na pewno si? pogorszy? No, przynajmniej je?li chodzi o komfort podr??owania, chyba nie. A w innych sprawach? Na przyk?ad praca! B?d? musieli pracowa? u Niemca i odbiera? wyp?at? w markach. Ale mo?e b?d? dyskryminowani? Mo?e nie dostan? pracy, albo b?d? gorzej wynagradzani, ni? pracownicy narodowo?ci niemieckiej? Mo?liwe, ale teraz te? wielu nie ma ?adnej pracy, a ci kt?rzy maj?, cz?sto zarabiaj? marne grosze. Tyle, ?e w z?ot?wkach z or?em w koronie. Ale dlaczego zak?ada?, ?e tylko Niemcy b?d? zatrudnia? pracownik?w? No, w?a?nie! Brak niepodleg?o?ci kojarzy nam si? z okupacj? hitlerowsk?. Ka?dy Polak musi nosi? opask? z liter? "P" i z definicji by? wyj?ty spod prawa! Ale to wynaturzenie. Baskowie w Hiszpanii czy Szkoci w Wielkiej Brytanii takich represji nie do?wiadczaj?, a domagaj? si? niepodleg?o?ci (nie wszyscy, rzecz jasna). O co im zatem chodzi? Przys?owie powiada, ?e jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieni?dze. Ale w tym wypadku jego przywo?anie by?oby wr?cz prostactwem. Tu wchodz? w rachub? sprawy wy?sze, duchowe. A wi?c nie n?dzna mamona, ale warto?ci wy?szego rz?du! Tak jako? jest, ?e niekt?rzy ludzie dobrze czuj? si? ze ?wiadomo?ci?, i? to co mamy, zawdzi?czamy swoim. Podkre?lam: swoim, a niekoniecznie sobie! Mo?e by? byle jak, kiepskie drogi, dro?yzna, bezrobocie... Ale nad nami nasz rz?d, nasza rada miejska, nasz, polski urz?dnik, policjant, s?dzia! To nic, ?e nieudolny i skorumpowany. Wa?ne, ?e m?wi swojskim j?zykiem. I ?e nie blondyn o niebieskich oczach... Czy to ?le? Tego nie twierdz?, ale mo?e lepiej by?oby jednak mie? w?adz? "z importu"? Przyk?ad pi?karza Olisadebe dobrze uzasadnia tak? tez?. Tyle, ?e nadawania obywatelstwa politykom z obcym paszportem na razie w ?wiecie si? nie praktykuje. Pozostaje wi?c stara recepta: wypowiedzie? wojn? Ameryce, podda? si? nast?pnego dnia! Zastan?wmy si?, mo?e warto? Bo co nam zostaje w zamian? Czeka?, a? w Polsce wyrosn? politycy formatu Margaret Tatcher? To d?ugo poczekamy!
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze