Reklama

FELIETON.

29/08/2002 11:40

Wiemy już kiedy odbędzie się najważniejszy akt demokracji lokalnej – wybory samorządowe. Wczoraj data została uroczyście ogłoszona. Demokracja rozwija się nam nad podziw i tym razem osiągnie stadium niemal szczytowe. Wybierzemy sobie mianowicie prezydenta bezpośrednio. Taki bezpośrednio wybrany prezydent będzie zarządzał miastem jednoosobowo. A wiadomo, że jednoosobowa władza (i jednoosobowa odpowiedzialność) to model najskuteczniejszy.Dowodzi tego choćby przykład wojska, gdzie dowództwo jest zawsze jednoosobowe. A wojsko to instytucja stara niemal jak ludzkość. I nieodmiennie kojarzy się z dyscypliną, porządkiem i skutecznością (nie dotyczy armii byłego Układu Warszawskiego). Będziemy zatem mieć prezydenta – generała, a nad nim tylko Bóg i historia (nie licząc rady miasta). Co z tego wyniknie – zobaczymy. Na razie trwają przedwyborcze harce. Ostatnio jedna z partii centroprawicowych wystąpiła z projektem referendum w dwóch sprawach: budowy pomnika ZMS – u oraz prywatyzacji Komunikacji Miejskiej. Pomnik sobie daruję, ale druga część propozycji budzi lekkie zdziwienie. Lekkie, bo jako się rzekło pomysł pochodzi od partii centroprawicowej. Czyli takiej prawicowej, ale nie bardzo! Gdyby to była partia całkiem prawicowa, zdziwienie byłoby bezgraniczne! Bo jak to? Lewica rządząca miastem chce prywatyzować a prawica (niechby i centro) protestuje?! Toż to kompletne pomieszanie pojęć! Drodzy Koledzy (piszę tak, bo niektórych znam osobiście) z prawicy (choćby i centro)! Czy przypadkiem siedzenie okrakiem na barykadzie w letnie upały nie wywarło niekorzystnego wpływu na Wasze koncepcje polityczne? Może lepiej będzie poczekać aż temperatura nieco opadnie i jeszcze raz przemyśleć temat, mimo iż sprawa już została nagłośniona w mediach? Inaczej biedny nielewicowy elektorat, wcale nie tak w naszym mieście liczny, kompletnie straci orientację w politycznej dżungli. Tym bardziej, że uzasadnienie owego pomysłu podane w mediach zamętu bynajmniej nie pomniejsza. Chodzi o obawę, że pieniądze ze sprzedaży ZKM przeznaczone zostaną na spłatę miejskich długów zamiast... No, właśnie! Centroprawica ma tu zapewne jakiś projekt, jednak nie został on ujawniony. Niemniej wygląda na to, że nie prywatyzacja budzi jej opory, ale cel, na który wyda się pozyskane środki. I tym razem chyba mnie zaszkodziły upały, bo nic z tego nie rozumiem! Wydaje się wszak, że w takiej sytuacji pytanie w referendum powinno brzmieć: „na co wydać pieniądze?” a nie „czy jesteś za sprzedażą?”! Tymczasem pomysłodawcy postępują jak żona rolnika, która sprzeciwia się odstawieniu przerośniętego tucznika do skupu z obawy, by chłop w drodze powrotnej nie wstąpił do gospody celem dokonania „przelewu” pozyskanej gotówki. Tyle, że karmiony bez ponad miarę tucznik po pewnym czasie doprowadzi rodzinny budżet do ruiny! Co lepsze? Odpowiedź wydaje się oczywista! Co do długów – jeśli się zaciągnęło, trzeba spłacić. A z jakich pieniędzy? Co za różnica, skoro kasa jedna, choć upchana w różnych kieszeniach? No, chyba że gramy „na Kołodkę”...

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości