Dawnymi czasy wśród studenckiej gawiedzi funkcjonowało powiedzenie, iż chłopcy studiują za żarcie, zaś dziewczęta za wzięcie. Dziś w dobie walecznego feminizmu próba dociekania, ile prawdy kryje się w tym zdaniu byłaby nader niebezpieczna. Jednakowoż, dla takich rozmyślań można spokojnie cofnąć się do osiemnastowiecznej Francji, gdzie dobre wykształcenie kobiety z tzw. nizin społecznych stwarzało jej szansę awansu do roli kochanki szlachetnie urodzonego. Taka to przyszłość rysowała się też przed – pochodzącą z mieszczańskiej rodziny – Joanną Antoniną Poisson, która przeszła do historii jako Madame de Pompadour. Joanna otrzymała bardzo staranne wykształcenie. Poza przedmiotami klasycznymi uczyła się między innymi: retoryki, muzyki, aktorstwa, śpiewu oraz jazdy konnej. Nauka ta bardzo jej się przydała. Osiągnęła najwyższy – jak na swoje pochodzenie – sukces, mianowicie stała się oficjalną metresą króla Francji Ludwika XV. Dwór królewski nie był jej przychylny, gdyż uważano, że to ogromny afront dla wielu szlachetnie urodzonych panien, iż król na swoją kochankę wybrał mieszczkę. Mieszczka ta na tyle zawładnęła królem, iż przez wiele lat żaden minister nie mógł być mianowany ani zwalniany bez jej wiedzy (a czasami i akceptacji). Madame de Pompadour, poza obowiązkową miłością do króla, lubowała się w sztuce, nauce (jej osobista biblioteczka zawierała ponad 3500 książek), ale i dobrym jedzeniu. Istnieje nawet potrawa, którą dla niej wymyślono, mianowicie szparagi á la Pompadour. Poniższe danie jest inspirowane zapiekanymi z szynką szparagami słynnej francuskiej metresy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze