Po raz drugi w rundzie wiosennej Wisła zeszła z boiska pokonana. Tym razem lepsi okazali się goście z Poznania, wygrywając w Płocku 1:0. Wiślacy mogą żałować niewykorzystanych szans, szczególnie w pierwszej połowie, bo wynik spotkania mógłby być zupełnie inny. Chociaż to Lech miał optyczną przewagę, częściej przebywał na połowie płocczan, to gospodarze mieli bardziej klarowne sytuacje. Zabrakło skuteczności, czego nie można powiedzieć o Lechitach, którzy w 21 minucie zdobyli bramkę, jak się później okazało, na wagę 3 punktów.
Po zmianie stron Lech uporządkował grę i Wisła nie dochodziła już tak łatwo do dogodnych sytuacji. Na domiar złego od 71 minuty, po czerwonej kartce dla Rzeźniczaka Wisła musiała sobie radzić w osłabieniu i wiadomo było, że o korzystny rezultat będzie bardzo ciężko. Ostatecznie więcej bramek nie padło i to Lech mógł cieszyć się z kompletu punktów. Warto też zauważyć, że mecz z trybun oglądał nowy selekcjoner reprezentacji, Fernando Santos, który przyglądał się kilku zawodnikom w kontekście ich ewentualnej przydatności w kadrze narodowej.
fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze