Kiedy tylko słońce mocniej ogrzeje wyziębione gałęzie kasztanowców, pokryją się one biało-różowym, pachnącym kwieciem. W świadomości wielu osób kwitnienie ich zapowiada rozpoczęcie maturalnych egzaminów. Matura to jeden z najbardziej popularnych egzaminów. Współcześnie stanowi podstawowe kryterium awansu społecznego, co więcej – bycie egzaminowanym uznawane jest często za element prestiżu. Nie jest to jednak nowe rozwiązanie. W dziejach ludzkości istniało już społeczeństwo, w którym funkcjonował system selekcji i organizacji społecznej utrzymywany w równowadze za pomocą egzaminów. Miało to miejsce w Chinach, za czasów dynastii Han (206 r. p. n. e. – 220 r. n. e.). Wprowadzono tam system cesarskich egzaminów. Za ich sprawą można było uzyskać wysokie stanowisko urzędnicze: cywilne bądź wojskowe. Uprawniały one też do noszenia kwadratu mandaryńskiego. Niekiedy młodzi chłopcy naukę zaczynali w wieku 3 lat. Koniec nauki też był spersonalizowany, bo byli tacy delikwenci, którzy nigdy jej nie kończyli, starając się przez całe życie zdać takie egzaminy, które uprawniałyby ich do noszenia wspomnianego zaszczytnego kwadratu. W Państwie Środka zaniechano organizowania cesarskich egzaminów na początku XX wieku, gdyż weryfikowały one wiedzę filozoficzną i filologiczną, czyli tę nie najważniejszą w pracy urzędnika, który powinien wiedzieć, jak sprawnie zarządzać powierzonym mu elementem państwa. Nie oznaczało to, że Chińczycy odetchnęli od egzaminowania. Nic z tego. Stare egzaminy zastąpiono egzaminami na wzór zachodni. Chińska kuchnia uchodzi za jedną z najlepszych na świecie. Dobrym jedzeniem Chińczycy pewnie łagodzili egzaminacyjne stresy. Może zatem warto jej spróbować, gdyż może i nam polepszy nieco nastrój.
Krewetki smażone w cieście
Skład:
50 dag mrożonych, dużych krewetek;
marynata:
2 ząbki czosnku;
1 łyżeczka soli;
2 łyżki miodu;
150 ml soku pomarańczowego;
1/2 łyżeczki świeżego startego imbiru;
2 łyżki sosu sojowego;
Ciasto:
1 jajko;
5 dag mąki;
szczypta proszku do pieczenia;
1 łyżka oleju;
woda;
sól.
Wykonanie:
Odmrożone krewetki pozbawiamy ogonków (jeśli takowe miały). Do soku pomarańczowego dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, sól, miód, imbir i sos sojowy. Tak przygotowaną marynatą zalewamy krewetki. Marynujemy je ok. 2 godzin. Następnie w miseczce mieszamy razem jajko, mąkę, olej, sól i wodę, której dolewamy tyle, aby powstało gęste ciasto. Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej, obtaczamy w cieście krewetki i smażymy je przez 4-5 minut na złocisty kolor.
Wykonanie:
Opłukany ogórek i rzodkiew obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach (bądź kroimy w słomkę). Z sosu sojowego, octu, chili i cukru przygotowujemy sos, którym polewamy warzywa ułożone w piramidkę.
Chińczycy nie tylko wynaleźli egzamin, umieli również w niezbyt uczciwy sposób pomóc sobie w jego zdaniu. W tym celu sporządzali mikroskopijne ściągi, które ukrywali w wielu wymyślnych miejscach, bądź przysyłali na egzamin solidnie przygotowanego zamiennika, ewentualnie kupowali tematy egzaminacyjne, a przy dobrych „dojściach” sam wynik egzaminu. Egzaminacyjne przekręty mają swój początek we wspaniałej, starożytnej cywilizacji Chin. Czyżby istniała więź kulturowa między ludźmi żyjącymi w różnych czasach i miejscach, która sprawia, że czujemy się jednością skutkującą tym, że część młodych ludzi nie może oprzeć się urokom prastarej tradycji ściągania na egzaminach?
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze