Policja zatrzyma?a 39-letniego p?occzanina, kt?ry porwa? dw?ch trzynastoletnich ch?opc?w. Jedno z dzieci to wnuk znanego p?ockiego przedsi?biorcy. Porwanie mia?o miejsce w ?rod?, 16 stycznia, oko?o 7.40 na ulicy Kochanowskiego.Po pi?tnastu minutach m??czyzna le?a? ju? skuty kajdankami, a dzieci by?y bezpieczne. By? to pierwszy taki przypadek w historii naszego miasta. Porywacz przebywa ju? w areszcie, kiedy stanie przed s?dem grozi mu nawet dziesi?? lat wi?zienia. - O 7.40 dy?urny otrzyma? informacj? o kradzie?y czerwonego Fiata Cinquecento sprzed jednego z p?ockich przedszkoli. W samochodzie by?o dw?ch ch?opc?w w wieku trzynastu lat. Dzi?ki dobrej wsp??pracy z jedn? z lokalnych stacji radiowych i korporacjami taks?wkarskimi, podali?my informacj? o skradzionym samochodzie i poprosili?my o przekazywanie informacji o kierunku jazdy pojazdu. Na wszystkich drogach wylotowych z miasta wystawili?my blokady – powiedzia? m?. insp. Jan Ma?kowski, zast?pca komendanta miejskiego policji w P?ocku. – Otrzymali?my informacj? od jednego z taks?wkarzy, gdzie jest samoch?d i na ulicy Kazimierza Wielkiego, na zje?dzie w stron? Winiar, dokonali?my zatrzymania. - W?a?nie prowadzi?em program poranny, kiedy do studia wesz?a moja redakcyjna kole?anka Renata Kowalska i powiedzia?a, ?e zosta? uprowadzony samoch?d z dzie?mi. Przerwa?em program i powiedzia?em o tym, prosz?c jednocze?nie, ?eby wszystkie informacje przekazywa? do policji. Za chwil? „wej?cie na anten?” mia? nasz reporter, Marek Kusztelak, podaj?cy informacje z dr?g, wi?c jeszcze raz powt?rzyli?my apel – opowiada Wiktor D?bkowski, kt?ry 16 stycznia prowadzi? poranny blok programowy w Radiu PLUS P?ock. – Po tej relacji do studia ponownie wesz?a kole?anka i powiedzia?a, ?e ju? policja uwolni?a dzieci i zatrzyma?a porywacza. Sprawc? okaza? si? Krzysztof B., mieszkaniec Mi?dzytorza. By? nietrze?wy – wynik badania alkomatem ponad jeden promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Porywacz wsiad? do samochodu, kiedy kobieta odwo??ca dzieci wesz?a z najm?odszym do przedszkola przy ulicy Kochanowskiego. Przekr?ci? kluczyk pozostawiony w stacyjce i odjecha?. Na szcz??cie nie zd??y? wyjecha? z P?ocka. - Przy m??czy?nie znaleziono pistolet hukowy, gaz ?zawi?cy, kajdanki i paralizator elektryczny. Ze wst?pnych ustale? wynika, ?e porwania dokona? w celu uzyskania okupu. ?wiadczy o tym znaleziony przy m??czy?nie list: „nie powiadamiajcie glin. Skontaktuj? si? z wami”. Zosta? wyklejony s?owami wyci?tymi z gazet – doda? Jan Ma?kowski. – Porwanie mia?o by? dokonane 15 stycznia, ale co? sprawcy w tym przeszkodzi?o. Wiadomo, ?e od pewnego czasu obserwowa? kobiet? odwo??c? dzieci do szko?y. Wiedzia?, gdzie zostawia samoch?d z kluczykami w stacyjce. Policjanci znale?li tak?e Poloneza Trucka, kt?rego porywacz pozostawi? w okolicach starego dworca PKS przy ulicy Jachowicza. W samochodzie by?y po?czochy do zamaskowania twarzy. Samoch?d nale?a? do wsp?lnika Krzysztofa B. w „lewych” interesach. Ju? wiadomo, ?e porywacz chcia? za??da? okupu w wysoko?ci 100 tysi?cy z?otych, jednak prawdopodobnie by? sk?onny zmniejszy? o po?ow? t? sum?. Kiedy zosta? zatrzymany przez policj?, kierowa? si? w stron? las?w w okolicach W?oc?awka, sk?d chcia? si? dopiero skontaktowa? z rodzinami dzieci za pomoc? dw?ch telefon?w kom?rkowych, kt?re przy nim znaleziono. Jak uda?o nam si? dowiedzie? w li?cie – wyklejance, znalezionym w kieszeni Krzysztofa B., opr?cz ostrze?enia o nieinformowaniu policji by?a te? podana godzina, o kt?rej porywacz mia? si? skontaktowa? z rodzicami. Mia?o to wed?ug niepotwierdzonych informacji nast?pi? o 9.30, czyli pi??dziesi?t minut od chwili porwania. Nie wiadomo tylko, dlaczego w takim razie porywacz nie zd??y? przekaza? listu. - To by?a tandeta – dodaje Jan Ma?kowski, komentuj?c dzia?anie porywacza. – Szybko uda?o nam si? uwolni? dzieci, ch?opcy nawet nie zd??yli si? przestraszy?. To by? pierwszy przypadek kindapingu dla okupu w naszym mie?cie. Nic takiego nie zdarzy?o si? ani w naszym mie?cie, ani w powiecie, a wcze?niej w wojew?dztwie p?ockim. - To s? bardzo trudne sprawy, nie chcemy o tym rozmawia? – us?yszeli?my od rodzica jednego z porwanych ch?opc?w, w odpowiedzi na pytanie jak dzieci prze?y?y ca?e zdarzenie? Z nieoficjalnych informacji wynika, ?e m??czyzna wsp?lnie ze wsp?lnikiem prowadzi? firm? zajmuj?c? si? handlem ?o?yskami. Jest ?onaty, ma dwoje dzieci. Wiadomo te?, ?e nie zna? rodzin porwanych ch?opc?w, nie pracowa? w zak?adzie nale??cym do dziadka jednego z dzieci. Oficjalnie wiadomo, ?e organa ?cigania przyj??y, i? kidnaper chcia? zdoby? okup, za co grozi kara do 10 lat wi?zienia. (jac) Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze