Reklama

Dokumenty niechcianej podróży

21/03/2018 12:30
– Przez nasze mieszkanie na Powiślu przewijały się nie tylko osoby pochodzenia żydowskiego. Zdarzało się, że mama serwowała rybę po żydowsku według przepisu znanego z Płocka. To była jakaś historia z odpowiednimi proporcjami składników. Może dlatego moja mama powtarzała, że płocczanie to ludzie ze smakiem – opowiada Artur Klamer, jeden z bohaterów książki Rafała Kowalskiego „Płoccy wypędzeni. Marzec ‘68”. Wydawcą publikacji jest Mueum Mazowieckie.
To druga książka Rafała Kowalskiego. W pierwszej opisał historie żydowskich rodzin sięgające czasów przedwojennego Płocka. Bohaterzy kolejnej urodzili się w czasie II wojny światowej lub już po niej. Płocczanami byli (w większości przypadków) ich rodzice. Tylko profesor ekonomii Włodzimierz Brus (rocznik 1921) urodził się w Płocku. Wszystkie życiorysy łączą wydarzenia Marca ‘68, które zaważyły na decyzji o emigracji. Włodzimierz Kursztejn, Stanisław Bromberger, Artur Klamer, Włodzimierz Klamra, Richard Neuman, Paweł Nowak znaleźli nowe ojczyzny w Izraelu, Stanach Zjednoczonych, Szwecji.
Płocka społeczność żydowska pod koniec lat 60. liczyła 44 osoby. Rafał Kowalski za autorem książki „Żydzi w Płocku” Szlomo Grinszpanem podaje, że składała się z 28 rodzin.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości