Niewiele jest takich rzeczy, bez których nie można żyć. Jedną z nich jest mieszkanie. I choć dla każdej osoby cztery ściany i dach to ważne miejsce, nie wszyscy potrafią uszanować, że mają swój kąt, do którego zawsze mogą wrócić. Jednym z takich miejsc w Płocku, gdzie trudno żyje się ludziom dbającym o swoje mieszkania, są bloki przy ul. Słowackiego 8/10/12. Kiedyś był to hotel pracowniczy, który przed dziesięcioma laty w swoje administrowanie wzięła Mazowiecka Spółdzielnia Mieszkaniowa. – W każdej z trzech klatek jest po 100 mieszkań, kawalerek oraz po kilka mieszkań połączonych z dwóch kawalerek. W przeważającej większości mieszkają osoby starsze, głównie samotne oraz ludzie młodzi z małymi dziećmi. Jak wszędzie, tak i tutaj mieszkają ludzie, którzy znacznie odstępują swoją kulturą osobistą od reszty mieszkańców – przedstawiają się autorzy interwencji. Każde mieszkanie ma w czynszu wyszczególnione opłaty na fundusz remontowy, za metr kwadratowy i oddzielnie na fundusz społeczno-wychowawczy. – Pomijamy fakt ewentualnego zadłużenia mieszkańców wobec administratora, ale prosimy o zwrócenie uwagi na obowiązki spółdzielni – piszą. Uważają, że spółdzielnia ignoruje ich potrzeby, a współpraca właściwie nie istnieje. Twierdzą, że głównym argumentem pracowników i prezesa jest twierdzenie, że na Słowackiego 8/10/12 już tak jest i nic się nie zmieni.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze