Reklama

Dar świętego Patryka

18/03/2014 08:59
Zielona, wilgotna, często zimna i wietrzna wyspa zahartowała Irlandczyków w znoszeniu wszelkich niedogodności losu. Drzewiej trudy codzienności przywykli przezwyciężać za pomocą zaradnych i świątobliwych mnichów. Już we wczesnym średniowieczu irlandzcy mnisi nie tylko słowem Bożym, ale i wysokoprocentowym alkoholem krzepili swych wiernych. Jego destylacji nauczyli się prawdopodobnie od Arabów. Warto też wspomnieć, iż nawet misyjny sukces świętego Patryka miał mieć swoje źródło w whisky. Istnieje legenda, że to ów święty zdradził im sekret wytwarzania tego trunku. Zważywszy, że święty Patryk nawracał Irlandię w V wieku, zaś w pozostałej Europie destylaty upowszechniły się dopiero w XIII wieku, to z całą pewnością był to sukces, choć bardziej gorzelniczy niż religijny. W każdym razie ówcześni mnisi używali wysokoprocentowych trunków z umiarem, stosując je tylko jako lekarstwo. Niestety z czasem wierni zaczęli nimi leczyć nie tylko zbolałe ciało, ale i duszę.
W dniu 17 marca przypada Dzień Świętego Patryka. Na tę okoliczność można pokusić się o przygotowanie irlandzkiego posiłku. Chociaż Irlandia kojarzy się głównie z whisky (uznawaną za napój narodowy) i piwem, to niemniej popularny na tej wyspie jest też cydr, zwany jabłecznikiem. Stąd również jego obecność w poniższym daniu.

Wieprzowina po irlandzku
Skład:

    2 wieprzowe polędwice (możemy je zastąpić schabem – ok. 700 g);
    100 g wędzonego boczku;
    2 ziemniaki;
    2 marchewki;
    1 pietruszka;
    1/2 główki kapusty;
    100 ml cydru (ewentualnie białego wina);
    200 ml drobiowego bulionu (można użyć kostki rosołowej);
    1 liść laurowy;
    50 g masła;
    2 łyżki mąki;
    sól.

Wykonanie:
Polędwice opłukujemy, osuszamy i kroimy na około 2 cm plastry. Plastry te rozgniatamy dłonią i obtaczamy w mące. W głębokiej patelni roztapiamy masło i obsmażamy na nim z obu stron mięso. Następnie przekładamy mięso na osobny talerz, a na patelni obsmażamy drobno pokrojony boczek. Obieramy warzywa. Marchew i pietruszkę kroimy w plasterki. Dodajemy do boczku i chwilę razem smażymy. Do warzyw dodajemy mięso i liść laurowy. Całość podlewamy cydrem i bulionem. Przykrywamy pokrywką i dusimy na małym ogniu. Drobno szatkujemy kapustę i dodajemy do mięsa. Danie dusimy około 30 minut. Następnie dodajemy pokrojone w plasterki ziemniaki i dusimy jeszcze około 15 minut. Po tym czasie sprawdzamy, czy danie jest dostatecznie słone. Podajemy je ze świeżym wiejskim chlebem.


Przykład patrona Irlandii najwyraźniej zainspirował też innych krzewicieli wiary chrześcijańskiej, średniowieczna Irlandia obfitowała bowiem w świętych, którzy potrafili z alkoholami czynić cuda. Święta Brygida Irlandzka nie tylko potrafiła zamienić wodę w piwo, ale też umiała to „dobro” pomnażać. Podobne umiejętności posiadali też tacy irlandzcy święci, jak: święty Mochudy i święty Columban. Przy czym ten ostatni wsławił się również tym, iż potrafił wygonić diabła z beczki z piwem. Wyczyn świętego Columbana może byłby i dzisiaj użyteczny, gdyż to, co siedzi w wielu dzisiejszych butelkach z piwem, na pewno piwem nie jest, i na pewno jest to „złe”.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości