W pobranej próbce popiołu z osiedla Radziwie znalazło się nadtopione tworzywo sztuczne, a w próbce popiołu z osiedla Kolegialna pojawił się stalowy drut z nadpaloną warstwą izolacji, stalowe elementy konstrukcyjne i gwoździe. Właściciele posesji, z których pobrano próbki otrzymają mandaty karne za palenie śmieci i zatruwanie środowiska wystawione przez Straż Miejską. W przypadku odmowy przyjęcia skierowany zostanie wniosek do Sądu.
Nie pomagają apele. Płocczanie nadal palą w piecach plastikowe butelki, foliowe torby, opakowania po chemikaliach, papier pokryty farbą drukarską i lakierowane drewno. Od początku roku strażnicy przeprowadzili już ponad 70 kontroli przydomowych kotłowni. Wystawili 4 mandaty karne. W przypadkach nieznacznego przekroczenia dopuszczalnej normy wilgotności drewna, która wynosi 20%, zastosowali 4 pouczenia. To jednak dopiero środek sezonu grzewczego.
W ubiegłym roku Straż Miejska dokonała 699 kontroli przydomowych kotłowni (w 2018 – 300). W czasie kontroli sprawdzano prowadzoną dokumentację w zakresie gospodarowania odpadami oraz rodzaj używanego paliwa. Odnotowano 79 wykroczeń i udzielono 24 pouczenia. Efekty kontroli to również 40 mandatów karnych. W 429 przypadkach przeprowadzono badanie wilgotności drewna, w wyniku których w 14 przypadkach wykazało przekroczenie dopuszczalnej normy 20%. W dwóch przypadkach skierowano sprawę do Komendy Miejskiej Policji w Płocku za udaremnienie kontroli w zakresie ochrony środowiska i nie wpuszczenie na teren nieruchomości strażników. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat trzech.
Skąd aż takie restrykcje? Palenie śmieciami to zatruwanie nie tylko swoich najbliższych, ale też sąsiadów i mieszkańców. Według prawa kto termicznie przekształca odpady poza spalarnią odpadów lub współspalarnią odpadów podlega karze aresztu (do 30 dni) albo grzywny (do 5000 złotych). Strażnik miejski może wypisać mandat w wysokości od 20 do 500 złotych.
Strażnicy reagują na wszystkie zgłoszenia i jak widać nie brakuje ich od zaniepokojonych mieszkańców.
– Warto jednak pamiętać, że podejrzany kolor i zapach dymu z komina nie zawsze oznacza, że w piecu spalane są szkodliwe substancje. Nadmierne zadymienie lub uciążliwa woń mogą być wynikiem używania węgla niskiej jakości albo wilgotnego drewna. Prawo dopuszcza stosowanie takiego opału i nie jest to czyn zabroniony. Także pogoda ma wpływ na to, jak rozpościera się dym. W zależności od warunków atmosferycznych zadymienie może być odczuwane jako mniej lub bardziej uciążliwe – mówi Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku.
Przypominamy, że od stycznia 2014 r. prezydent Płocka upoważnił strażników miejskich do sprawowania w jego imieniu kontroli w zakresie ochrony środowiska w tym w szczególności kontroli postępowania z odpadami oraz kontroli palenisk i kotłowni. Stąd strażnicy mają prawo wstępu także wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6.00 – 22.00 – na pozostały teren. Mają również prawo do przeprowadzenia czynności kontrolnych i żądania pisemnych lub ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchiwania osób w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego. Mieszkańcy mają też obowiązek udostępniać w przypadku kontroli wszelkich materiałów.
BeeS
Fot. materiały Straży Miejskiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gmina Radzanowo. Tu to dopiero jest syf. Wsioki palą czym popadnie. Oczywiście nie wszyscy.
Gmina Radzanowo. Tu to dopiero jest syf. Wsioki palą czym popadnie. Oczywiście nie wszyscy.