Reklama

Czy do Gostynina przyjadą ekolodzy?

14/03/2007 09:11
Czy w okolicy Gostynina powtórzy się sytuacja znad rzeki Rospudy? Być może, ponieważ ekolodzy z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot uznali, że planowana autostrada A1, przechodząca częściowo przez teren Nadleśnictwa Gostynin, naruszy trasę wędrówki dzikich zwierząt (tzw. korytarz ekologiczny).
Plan autostrady A1 (na razie, jak w przypadku wszystkich autostrad w kraju, znajdujący się w przysłowiowych powijakach) zakłada, że będzie ona biec z północy na południe kraju, od Gdańska poprzez Toruń, Łódź, Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Gorzyczki, aż po granicę państwa (w kierunku Ostrawy).
Ekolodzy z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot mają do tego planu wiele zastrzeżeń. Uważają, że autostrada naruszy tzw. korytarz ekologiczny, czyli trasę wędrówek dzikich zwierząt. W związku z tym nie można wykluczyć, że w niedalekiej przyszłości przykują się do drzew na terenie Pojezierza Gostynińsko-Włocławskiego, w dolinie Dolnej Wisły, a także w sąsiedztwie miejscowości Warlubie (woj. kujawsko-pomorskie).
Na swojej stronie internetowej przedstawiciele cytowanej Pracowni jako najbardziej newralgiczne ekologicznie miejsca uznali wszystkie większe kompleksy leśne, związane z Doliną Wisły, aż po południowe Lasy Rudzkie. Wymienione przez nich kolizje (czyli przecinanie ważnych przyrodniczo terenów przez autostradę) podobno „są istotne dla utrzymania spójności sieci Natura 2000 w skali kraju i regionu oraz dla populacji dużych ssaków, w tym gatunków chronionych przez tworzenie sieci Natura 2000”. Możliwość swobodnego przemieszczania się osobników jest dla nich podstawą funkcjonowania większości gatunków zwierząt, potrzebujących „przestrzeni do zaspokojenia potrzeb życiowych”.
Autostrada A1 na dość krótkim odcinku biec będzie przez obszar Leśnictwa Sokołów, wchodzącego w skład Nadleśnictwa Gostynin. Nadleśniczy Jacek Liziniewicz, pytany o to, co sądzi o planowanych działaniach ekologów na podległym mu terenie, kwituje: – Niech się przykuwają. To wolny kraj – dodaje jednak, że w tej sprawie nie ma zbyt wiele do powiedzenia, ponieważ w przypadku budowy autostrady, nadleśnictwo traci prawo do terenu, przez który ona biegnie. – Na zachodzie Europy od 50 lat buduje się estakady nad potokami i korytarzami ekologicznymi, żeby zwierzęta mogły się bezpiecznie poruszać na terenie, na którym bytują. Gdyby było inaczej, żadnej drogi szybkiego ruchu nie można byłoby zbudować.
Do wizyty ekologów w rejonie gostynińskim jeszcze daleko. Trudno więc prognozować czy będzie to „Rospuda bis”, czy zwykły happening z ekologami w roli głównej.  
(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości