W życiu potrzebujemy celu. Trudno trwać na ziemskim padole nie wiedząc – po co. Nasze wybory są bardziej lub mniej wzniosłe. Ludzie żyją, aby osiągnąć zbawienie, zmienić świat na lepszy, posiąść władzę, wzbogacić się, albo też zdobyć kobietę, choć ten ostatni przypadek raczej dotyczy tylko heteroseksualnych mężczyzn. Najpiękniejszą kobietą starożytności była Helena Trojańska. Z 35. starających się o jej rękę zalotników wybrała przyszłego króla Sparty Menelaosa. W prezencie ślubnym od niego otrzymała sztylet Katoptris, co oznacza „zwierciadło”. Zgodnie z nazwą prezentu używała go do przeglądania się. Starała się na bieżąco kontrolować swój najcenniejszy walor, od którego zależały jej losy. To z powodu urody została porwana przez Parysa syna króla Troi, co z kolei doprowadziło do wojny trojańskiej. Po śmierci Parysa, z tych samych powodów, jego brat Deifobos pojmał ją za żonę. I wreszcie po 10 latach, gdy Troja została zdobyta, jej prawowity mąż Menelaos, gdy odkrył, iż Helena nadal jest piękna, wybaczył jej wszelkie winy. Niewiele wiemy o walorach intelektualnych Heleny. Można jedynie przypuszczać, że kobieta, która z tylu wojennych opresji wyszła cało, nie mogła być głupia.
W starożytności piękno wiązano z „harmonią”, czyli równowagą. Właśnie takim idealnie zrównoważonym deserem są gruszki „Piękna Helena”, gdzie słodycz, gorycz i kwaskowatość twardych gruszek tworzą smaczną całość.
Gruszki „Piękna Helena”
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze