Reklama

Czas na dzika

31/10/2016 08:38
Ardeny to niewielkie góry położone na pograniczu Belgii, Luksemburga i Francji. Ardeńskie lasy były niemym świadkiem myśliwskich dokonań św. Huberta (ok. 655–727). Hubert był arystokratą, dlatego mógł polować do woli, co też z chęcią czynił. Wiele lat polował w ardeńskich lasach, nie doświadczając nieziemskich przygód. Razu pewnego wszystko się zmieniło. Biały jeleń, za którym gonił, z nagła stanął i odwrócił się – gdyż postanowił porozmawiać ze swoim prześladowcą na temat życiowych priorytetów. Mówiące zwierzę, które okazało się mieć świetlisty krzyż w wieńcu (porożu), było dla Huberta wystarczająco mocnym argumentem, aby od razu rozpocząć bogobojne życie. Jednak nie wszystkich przekonuje ta niesamowita opowieść o duchowej przemianie myśliwego. Sceptycy odbierają tej historii cały urok, uważając, że biały jeleń był tylko delirycznym obrazem, który zrodził się w umyśle podpitego możnowładcy. Hubert, który wiódł początkowo beztroskie życie, a następnie świątobliwe, na skutek niesamowitego wydarzenia podczas polowania został błyskawicznie kanonizowany. Najprawdopodobniej ten pośpiech w wynoszeniu go na ołtarze mógł być efektem potrzeby politycznej. W tamtych czasach myśliwi nie mieli swojego opiekuna, stąd mogli powierzać swe prośby różnym nadprzyrodzonym zjawiskom, a może nawet pogańskim bożkom. Należało zatem zaopatrzyć ich w osobistego patrona. Święty Hubert, pochodzący z wyższych warstw społecznych, idealnie pasował na to stanowisko. Potwierdziły to kolejne wieki, gdyż do dnia dzisiejszego jest on najpopularniejszym patronem braci łowieckiej w Europie. Zbliża się 3 listopada (dzień śmierci lub przeniesienia relikwii świętego do bazyliki w Saint Hubert) – święto myśliwych, więc może warto je uczcić, spożywając potrawę z dziczyzny. Oddając hołd świętemu, przygotujmy dzika według receptury pochodzącej z francuskiej części Ardenów.

Plastry z udźca dzika w sosie porzeczkowym
Skład:
<1 kg udźca z dzika;
<50 g klarowanego masła;
<100 g galaretki z czerwonych porzeczek (ew. powidła);
<200 ml bulionu z dziczyzny (ewentualnie wołowego);
marynata
<1 cebula;
<1 marchewka;
<1 bouquet garni (np. gałązka naci pietruszki, rozmarynu,
selera i liścia laurowego);
<10 jagód jałowca;
<3 łyżki octu z czerwonego wina;
<4 łyżki czerwonego wina;
<3 łyżki oleju.
Wykonanie:
Oczyszczamy cebulę i marchew, po czym kroimy je w plastry. W moździerzu rozgniatamy jagody jałowca. Płuczemy mięso i starannie je osuszamy. Następnie przekładamy do kamionkowego lub szklanego naczynia. Mięso nacieramy jałowcem, obkładamy warzywami, a na wierzchu umieszczamy bouquet garni. Całość polewamy winem, octem i olejem. Mięso zamarynowane w ten sposób przykrywamy folią spożywczą i przekładamy do lodówki na całą noc. Następnego dnia mięso, osuszone papierem kuchennym, kroimy w plastry. Na dużej patelni rozgrzewamy masło i obsmażamy na nim z obu stron plastry mięsa. Do mięsa dodajemy warzywa i zioła z marynaty oraz wlewamy marynatę z bulionem. Patelnię przykrywamy i dusimy mięso około półtorej godziny. Po tym czasie przekładamy mięso na ogrzany talerz i przecedzamy sos. Do sosu dodajemy galaretkę z porzeczek, doprawiamy solą i pieprzem, po czym chwilę razem gotujemy. Do sosu przekładamy plastry mięsa i całość gotujemy jeszcze przez kolejne 10 minut. Danie to można podawać ze smażonymi na maśle ćwiartkami jabłek.


W średniowieczu Ardeny porastały lasy mieszane. Dzisiaj to głównie lasy iglaste. Nowoczesna gospodarka leśna spowodowała, że niegdyś na tych terenach liczna zwierzyna leśna uległa znacznemu uszczupleniu. Współczesne dziki wolą bogate w pokarm pola kukurydzy (zapewniające im bezpieczne, przytulne schronienie) niż ubogie w pożywienie bory sosnowe. Dlatego dziki w Ardenach są rzadkością, a na naszych polach prawdziwą plagą.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości