Od 16 lat Płock gości wyjątkową imprezę przyciągającą tłumy fanów elektronicznych brzmień z całego świata. Ostatni weekend lipca wpisał się już na dobre w kalendarz płockich wydarzeń jako najważniejsze święto muzyki elektronicznej. Nie inaczej będzie w tym roku – Audioriver Festival zawita do Płocka już niebawem – w dniach 28 – 30 lipca. W zeszłe wakacje, po pandemicznej przerwie, festiwal powrócił w glorii i chwale, świętując swoje 15-lecie w pełnej formule oraz prezentując znakomity line-up międzynarodowych i lokalnych artystów. Tego samego, a nawet jeszcze więcej można się spodziewać po najbliższej edycji.
Jak co roku uczestnicy Audioriver będą mieć okazję, by bawić się przy brzmieniach największych gwiazd sceny elektronicznej. Wśród pierwszych ogłoszonych wykonawców znalazła się VTSS, jedna z najciekawszych polskich artystek ostatnich lat, czołowa producentka do niedawna kojarzona głównie z szeroko rozumianym techno, dzisiaj jednak jej twórczość odważnie wykracza poza ramy tego gatunku. VTSS to DJ-ka znana ze swoich energetycznych i ekspresyjnych występów. Ostatnio na Audioriver grała w 2019, lecz od tamtego czasu jej gwiazda zdążyła jeszcze mocniej rozbłysnąć. Obecnie wydaje m.in. w renomowanym Ninja Tune i podbija świat muzyki elektronicznej. VTSS występuje w najlepszych klubach i na najważniejszych festiwalach na całym świecie.
Włoski projekt o intrygującej nazwie 999999999 szturmem wbił się do czołówki sceny ciężkiego techno w drugiej połowie ubiegłej dekady. „Dziewiątki” zasłynęły występami na żywo oraz przytłaczającymi produkcjami, które wyróżniają się za sprawą swojej niezwykle precyzyjnej wizji. Każdy dźwięk, jaki wychodzi spod ich palców, zaprojektowany jest, by wywołać jak najsilniejszą fizyczną i emocjonalną reakcję w ciałach tancerzy. Stąd nie ma u nich miejsca na wytchnienie, są za to rave’owe staby, wwiercający się w uszy acid i niepozwalający się zatrzymać kickdrum.
Ukraiński duet Artbat należy do największych marek muzyki tanecznej. W ciągu zaledwie kilku lat Artur i Batish zbudowali sobie pozycję jednych z najlepszych DJ-ów na scenie melodic techno, grając zarówno na wielkich plenerowych eventach, jak i w klubach. W 2019 byli najlepiej sprzedającymi się artystami na Beatporcie, a Mixmag obwołał ich gwiazdami roku. Wtedy wydawali jeszcze chociażby w Afterlife należącym do Tale of Us, jak chociażby epicki singiel „Element”, ale teraz są już właścicielami własnego labelu i cyklu imprez Upperground, z którym podróżują po świecie prezentując swoją świetlistą wizję muzyki techno.

Zhu dał się poznać dzięki przebojowi „Faded”, który został nominowany do Grammy w kategorii „Najlepsze nagranie taneczne”. To jednak zamierzchłe czasy. Od tamtego sukcesu ten chińsko-amerykański producent i DJ zdążył wydać kilka płyt, a obecnie prezentuje mixtape’y z serii „Musical Chairs”. Druga część ukazała się tej wiosny i kontynuowała rozwój brzmienia artysty, który próbuje przekuć house’ową energię w muzykę pop z pogranicza r&b i trapu, a w nowych piosenkach zmienia się w romantycznego pieśniarza.
Mieszkająca w Neapolu DJ-ka i producentka Anfisa Letyago z roku na rok dociera do coraz szerszej publiczności. Już teraz jest jedną z najbardziej wpływowych artystek na klubowych scenach. Występuje na tak dużych i ważnych festiwalach jak Tomorrowland, Sónar czy właśnie Audioriver. Od 2021 prowadzi własną wytwórnię N:S:DA, gdzie współpracowała nad remiksami z m.in. DJ Tennisem, Michaelem Mayerem, Chrisem Liebingiem czy Calibre, w 2022 była rezydentką w BBC Radio 1.
Pełne podniosłych momentów numery braterskiego duetu Mathame (Matteo i Amadeo Giovanelli) definiują w zasadzie współczesne melodic techno. Ta filmowość brzmienia nie jest zresztą przypadkowa, bowiem Matteo pracował wcześniej w branży filmowej, a inspiracje muzyką klasyczną i ścieżkami dźwiękowymi pozostają do dziś ważnymi punktami odniesienia dla twórcy. Już po pierwszych wydawnictwach Włosi wpadli w orbitę Tale of Us i ich Afterlife, co umożliwiło im realizowanie swojej misji: dostarczania jak największym tłumom doświadczeń przyprawiających o gęsią skórkę.
Moderat – wspólny projekt Apparata oraz duetu Modeselektor z projektu pobocznego szybko stał się ich głównym, najbardziej rozpoznawalnym przedsięwzięciem. Niemcy łączą wpływy berlińskiego eklektyzmu z nowymi brzmieniami brytyjskimi i eksperymentatorskim zacięciem. Ich sound design mieści w sobie IDM-owe faktury, 2-stepowe rytmy i breakbeatowe loopy, zamieniając je zarówno w filmowe, elektroniczne pejzaże jak i emocjonalne piosenki.
Niemiecki producent Monolink jest odpowiedzią na pytanie: „a co jeśli chłopaki z gitarami graliby muzykę house”? Monolink łączy swoje gitarowe balladziarstwo z elektronicznymi beatami nawet – a może przede wszystkim! – na żywo, kiedy otoczony wszystkimi instrumentami samodzielnie dyryguje nastrojami. Od wzruszających piosenek o miłości przez euforyczne momenty tanecznej ekstazy, Monolink znalazł pomysł na połączenie różnych światów w ekscytujący i porywający tłumy sposób.
Francuski DJ i producent Worakls wraca na scenę, by zaprezentować kolejny etap rozwoju tego epickiego projektu. Progresywny house zaaranżowany na akustyczne instrumenty nabiera zupełnie nowego wymiaru. Znacie to uczucie, gdy od cyfrowego subbasu pojawiają się ciarki na całym ciele? Tak samo działa potęga kilkunastu osób wprawiających w drganie swoje instrumenty. To trzeba poczuć na własnym ciele. Sam Worakls mówi o przedsięwzięciu: „połączenie tych dwóch światów, klasycznego i elektronicznego, otworzyło drzwi do nieskończonego wszechświata. To poczucie wolności to właśnie to, co chcę, aby moja publiczność odczuwała dzięki temu nowemu show”.

Shygirl jest jedną z jaśniejszych gwiazd młodej brytyjskiej muzyki popularnej. Ta psotna i charyzmatyczna wokalistka zadebiutowała we współtworzonym przez siebie, Segę Bodegę i Coucou Chloe kolektywie NUXXE, zderzając ze sobą taneczne, post-clubowe beaty z hiphopem. Współpracowała m.in. z Arcą, Slowthaiem czy świętej pamięci Sophie. W 2022 roku wydała w końcu swój debiutancki album zatytułowany “Nymph”, który czerpie z wielu inspiracji: od uk garage przez breakbeat i jungle po reggaeton, spajając je hedonistycznym i wyrazistym charakterem artystki.
Braterski duet Alessandro i Federico Fognini od dekady buduje swoją pozycję na scenie muzycznej dzięki fuzji psychodelicznych, ekspresyjnych brzmień. Mind Against to obecnie czołówka melodyjnej sceny, projekt ceniony po wielu stronach branży muzycznej – od należącego do Tale of Us Afterlife po prowadzone przez Scubę Hotflush. Włosi urzekają swoim klimatem, lekko mrocznym, ale podnoszącym na duchu, pełnym podniosłych momentów i nawiązań do szczegółowego, filmowego sound designu.
Baasch wyrósł na jednego z najważniejszych polskich piosenkarzy, ale to przecież równie utalentowany producent muzyki elektronicznej, którego piosenki skrzą się odłamkami klubowych brzmień. Jego „Noc” z 2020 roku była przełomem. Artysta zaczął śpiewać po polsku, co sprawiło, że metaforycznie stanął bliżej słuchaczy i bardziej się przed nimi otworzył. Od pewnego czasu dom dzieli między Warszawą a Madrytem, gdzie powstawał materiał na nową płytę, która będzie miała premierę w tym roku. Baasch znany jest również ze smykałki do współprac artystycznych, więc w Płocku będziemy mieli okazję posłuchać go wspólnie z Rosą Anschütz, niemiecką artystką łączącą estetyki industrialnego techno i dreampopowych ballad.
Kamp! są obecni na polskiej scenie półtorej dekady i od czasu swojego debiutu w 2007 roku ewoluują stylistycznie, czerpiąc inspiracje zarówno z elektronicznego popu lat 80. czy muzyki klubowej lat 90. Niedawno zapowiedzieli zakończenie działalności i w ramach swojej pożegnalnej trasy nie mogli nie odwiedzić Płocka i Audioriver. Ich powrót na „audioriwierę” zapowiada się wyjątkowo – będzie to z pewnością pożegnanie, podczas którego może polecieć łezka przy co bardziej emocjonalnej piosence.
To jednak zaledwie mała część wykonawców, którzy w ostatni weekend lipca porwą cały Płock do zabawy. Pełny line-up Audioriver Festival i więcej informacji na temat imprezy znajdziesz pod adresem www.audioriver.pl.
Audioriver wciąż się zmienia i wsłuchuje w głosy odbiorców. Tuż po ostatniej edycji organizatorzy udostępnili ankietę, w której dali uczestnikom przestrzeń do oceny festiwalu. Dziś Audioriver zapowiada zmiany, które są odpowiedzią na otrzymane słowa. Czego można się spodziewać?
- Na pewno planujemy więcej elementów, które będą współtworzyły dzienną odsłonę Audioriver: stref chillu, dekoru, scenografii i popołudniowych scen. W tworzeniu magicznych przestrzeni do relaksu pomogą nam przyjaciele z Egodrop oraz wrocławskiego Projektu Pralnia. Dodatkowo teren naszej imprezy jeszcze bardziej przesuniemy nad piękny Zalew Sobótka i zaprezentujemy nowy układ scen, który pozwoli lepiej pogodzić tych, którzy lubią się bawić aż do rana, i tych, którzy wolą tańczyć w pełnym słońcu. Właśnie dla tej drugiej grupy powstaną sceny dzienne, grające już od południa. O wygodę i bezpieczeństwo publiczności zadbamy także, projektując architekturę scen i ich otoczenia. Planujemy setki metrów kwadratowych zadaszeń i utwardzone podesty pod scenami. Te pomogą nam uchronić się przed ewentualnym deszczem, który w zeszłym roku próbował popsuć nam zabawę – mówi Piotr Orlicz-Rabiega, szef i organizator Audioriver.

Różnorodne gusta publiczności znajdują swoje odzwierciedlenie w zmianach, które zapowiada Audioriver. Organizatorzy ogłaszają nowe otwarcie w podejściu do muzyki bassowej. Dotychczas jedyną sceną reprezentującą takie brzmienia była scena Hybrid, która gościła najlepszych przedstawicieli drum’n’bass. W 2023 roku będą działać dwie sceny, na których znajdzie się miejsce nie tylko dla d’n’b, ale i dla gatunków takich jak nu breaks, jungle, UK bass, dubstep, garage czy grime. Dodatkową nowością jest fakt, że dwie sceny bassowe będą działały w formule tzw. takeoverów. Oznacza to, że część slotów będzie kuratorowana przez polskich promotorów tej muzyki: kolektyw 175bpm oraz duet Święty Bass. To sposób na przedstawienie publiczności rodzimej sceny bassowej i artystów reprezentujących różnorodne nisze z tego bardzo pojemnego gatunku. To także ukłon Audioriver w stronę twórców lokalnej sceny niskich częstotliwości i ich słuchaczy.
Trzydniowy Audioriver to zdecydowanie największe wydarzenie, jakie odbywa się w Płocku, dlatego organizatorzy mogą liczyć na wsparcie miasta, które od lat współpracuje z festiwalem jako oficjalny partner. Wyzwaniem pozostaje jednak ograniczona baza noclegowa, dla której kilkanaście tysięcy festiwalowiczów to ogromna liczba gości. Z tego powodu organizatorzy jeszcze większą uwagę przywiązali do ulepszenia pola namiotowego, oferując również możliwość przyjechania kamperem.
(kw)
Fot. Dariusz Ossowski
Materiał promocyjny
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze