Do Płocka coraz chętniej zaglądają gwiazdy światowego formatu. W tym roku na 75 % zawita do nas Electric Light Orchestra, ewentualnie Status Quo lub Uriah Heep! Najlepszą okazją do ich występu jest II Płock Cover Festival. – Na koncert galowy pod uwagę bierzemy wiele gwiazd zagranicznych. Szukamy wciąż w internecie różnych tras koncertowych po Europie, które można byłoby połączyć z występem w Płocku. Jeśli zdecydowalibyśmy się na Status Quo, to pewnie musielibyśmy przesunąć datę festiwalu – tłumaczą organizatorzy imprezy z Agencji IDO. Takie posunięcie jednak nie wchodzi w grę. 8 września jest ponoć najbardziej optymalnym terminem. Wtedy też na płockiej plaży potężną dawkę dobrze znanego rocka zapewnią zespoły czeskie, niemieckie i brytyjskie. Co jeszcze może przyciągnąć płocczan na tę imprezę? Pomysłów nie brakuje. – Chcemy żeby polską gwiazdą festiwalu był Maciej Maleńczuk. Trwają rozmowy, żeby konferansjerkę poprowadził Wojciech Mann. Jest bardzo pozytywnie nastawiony do naszego pomysłu - mówi Rysiek Wolbach, nie tylko frontmen zespołu Harlem, ale też prowadzący w Płocku wspólnie z Barbarą Szafraniec Agencję IDO. Stąd nic dziwnego, że kolejny pomysł tej agencji to lipcowa impreza w amfiteatrze, podczas której na jednej scenie i w tym samym czasie wystąpią muzycy rockowi i muzycy z orkiestry symfonicznej. Takie kompilacje odbiły się głośnym echem w kraju, w Płocku tego jeszcze nie widzieliśmy. Z muzykami Płockiej Orkiestry Symfonicznej prócz Harlemu zagra najprawdopodobniej TSA. Fragment rock opery „Jesus Christ Super Star” zaprezentują Maciej Balcar i Janusz Radek, którzy zaśpiewają partię Piłata i Jezusa. Pod uwagę brani są również: IRA oraz Bracia Cugowscy. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze