Reklama

Co z pomnikiem Krzywoustego

11/05/2011 07:28
Miał stanąć na Placu Gabriela Narutowicza (uchwała Rady Miasta nr 178/XI/07), a teraz szuka się dla niego miejsca na wiślanej skarpie. Z takiego rozwiązania nie są zadowoleni ani paralotniarze, ani społecznicy, od lat walczący o godne upamiętnienie Bolesława Krzywoustego. Pewne jest tylko, że pomnik powstanie, gdyż miasto podpisało umowę ze Zbigniewem Mikielewiczem, autorem rzeźby. Tylko gdzie...
W Kronice Galla Anonima o Krzywoustym pisano bardzo pochlebnie: mężny wojownik, który brał udział w wielu zwycięskich bitwach (Bolesław, książę wsławiony, / Z daru Boga narodzony, / Modły świętego Idziego / Przyczyną narodzin jego). Współcześni historycy dostrzegają również wady władcy. Wypominają mu zabicie brata, zapalczywość, bezwzględne metody, którymi sprawował rządy. Jednak takie metody stosowano wtedy w całej Europie. Książę nie był więc wyjątkiem. Pogrążył go testament, w którym podzielił państwo na pięć części. Cztery przydzielił synom. Piątą władać mieli najstarsi z rodu seniorowie. Niestety, dzielnice ulegały dalszym podziałom, ale jednocześnie był to okres rozwoju gospodarczego i kulturalnego Polski.
Płock za czasów Krzywoustego miał cechy stołeczności. Tu zbierała się elita królestwa. Przyjechał Otto z Bambergu, który prowadził szkołę dla dzieci możnowładców. Potem z polecenia Bolesława Krzywoustego wyruszył w misję na Pomorze. Historycy twierdzą, że to właśnie w Płocku zrodziła się idea Polski z granicą nad morzem. Nic więc dziwnego, że od kilku lat trwają starania o pomnik władcy w naszym mieście.
O powstanie pomnika zabiega społeczny komitet budowy, m.in.: Jerzy Manecki, Tadeusz Kaczyński, Maria Rózga, Mirosław Grabecki, Bolesław Kwiatkowski. Koordynatorem prac jest Marian Wilk. Zdaniem komitetu najlepszą lokalizacją byłby plac Narutowicza, ale to miejsce zniknęło z listy propozycji. Teraz władze szukają odpowiedniego miejsca dla księcia. Mówi się o skarpie. Ten pomysł komitet oprotestował, uznając, że miejsce jest zbyt peryferyjne. – Pomnik ma podobno być z kamienia, a nie ze spiżu i ustawiony z dala od miejsca urodzenia księcia. Nie będzie ozdobą miasta i nie doda mu splendoru – napisał w apelu Marian Wilk.
Na kwietniowej sesji rady miasta radni zdecydowali o zmianie starej uchwały o wzniesieniu pomnika na placu Gabriela Narutowicza. W uchwale skreślono wyrazy „na placu Gabriela Narutowicza w Płocku”. Zmianę tłumaczy się „odstąpieniem w chwili obecnej od przebudowy placu Gabriela Narutowicza w Płocku” (uchwała nr 124/IX/2011). Co w zamian? Tego nikt na razie nie wie. Miasto zawarło umowę z toruńskim rzeźbiarzem Zbigniewem Mikielewiczem. On zaprojektował pomnik księcia na koniu z otaczającymi go pieszymi wojami i kartą z Kroniki Galla Anonima. Jest projekt, ale nie ma na niego miejsca. Skarpa w okolicach kościoła farnego nie wydaje się być zbyt odpowiednia. Tamto miejsce upodobali sobie już paralotniarze. Książę niekoniecznie musi oglądać ich starty. Więcej szczęścia miał Krzywicki, któremu nawet zmieniono otoczenie. Kiedyś Płock nazywał się „grodem Krzywoustego”, a teraz się tego wstydzi? Pomnika ławeczki doczekał się druh Wacław Milke. Następna będzie Mira Zimińska-Sygietyńska. Broniewski ma pomnik, a Hermanowi dostał się hotel. Krzywousty na razie ma pecha.
Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości