Reklama

Co się stało na plebanii? Znanych jest coraz więcej szczegółów zdarzenia, do którego doszło w Drobinie

Znamy coraz więcej szczegółów zdarzenia, do którego doszło w Drobinie. Przypomnijmy, że wieczorem w sobotę, 7 września znaleziono w mieszkaniu wikariusza w Parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika zwłoki mężczyzny.

Na miejsce wezwana została policja. Funkcjonariusze wykonali czynności pod nadzorem prokuratora. Ale to nie wszystko.

- Natychmiast po otrzymaniu informacji z parafii, biskup płocki pojechał na miejsce zdarzenia. Podjął kroki zmierzające do wyjaśnienia tej dramatycznej sytuacji. Nawiązana została współpraca z policją – podała zaraz po zdarzeniu dr Elżbieta Grzybowska, rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej w Płocku.

Wikariusz został natychmiast zawieszony w swoich obowiązkach. Otrzymał również polecenie opuszczenia parafii i zamieszkania poza nią, do czasu wyjaśnienia sprawy.

Reklama

Okazało się, że mężczyzna, którego ciało znaleziono w sobotę w mieszkaniu wikariusza na plebanii parafii w Drobinie, to 29-letni mieszkaniec województwa łódzkiego. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że w mieszkaniu księdza zorganizowano imprezę, podczas której mężczyźni mieli zażywać środki na potencję. Zwłoki mężczyzny znaleziono w łóżku. Do tragedii doszło w sobotę wieczorem.

W niedzielę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku informował, że śledztwo dotyczące znalezienia zwłok na plebanii w Drobinie dotyczyć będzie najprawdopodobniej art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci, co jest standardową procedurą na wstępnym etapie tego typu postępowań w przypadku nagłych zgonów. Podano również informację, że na ciele mężczyzny nie znaleziono żadnych zewnętrznych śladów, wskazujących, że mogą one mieć związek ze śmiercią. W nocy z soboty na niedzielę przeprowadzone zostały szczegółowe oględziny miejsca znalezienia zwłok mężczyzny na terenie plebanii, gdzie zabezpieczono wszelkie ślady.

Reklama

Zebrane przez policję materiały w tej sprawie przekazano w poniedziałek, 9 września do prokuratury w Sierpcu. Nikt nie został zatrzymany, nikt też nie usłyszał zarzutów. Na wtorek, 10 września zaplanowano sekcję zwłok. Wstępnie udało się ustalić, że przyczyną śmierci mężczyzny, była niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Obecnie trwają przesłuchania. Przesłuchany został m.in. wikary. Zabezpieczono także monitoring.

Ks. Kobyliński ostro o sprawie

Sprawa śmierci na plebanii w Drobinie odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. Na ten temat w internetowym Radiu RMF24 wypowiadał się ks. Andrzej Kobyliński, filozof, etyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ksiądz znał wikariusza. Był on w latach 1997-2001 uczniem Niższego Seminarium Duchownego w Płocku, a później przez sześć lat był studentem Wyższego Seminarium Duchownego.

Reklama

- Żeby zrozumieć tę tragedię odrobinę, trzeba powrócić do lat 90., do tego, co się działo w tamtym czasie w diecezji płockiej, do różnych złych rzeczy. Być może jest potrzebna jakaś oddzielna komisja watykańska, żeby przebadać diecezję płocką na przestrzeni ostatnich 30 lat. Dopiero wówczas będzie można lepiej zrozumieć to, dlaczego doszło do Sodomy i Gomory w Drobinie - stwierdził na antenie radiowej ks. Andrzej Kobyliński.

Prowadzący rozmowę dziennikarz Tomasz Terlikowski przypomniał, że w 2007 roku media ujawniły, że 7 duchownych diecezji płockiej zostało suspendowanych za nadużycia wobec małoletnich. Zapytał również, czy drobiński wątek może być powiązany z wydarzeniami z 2007 roku.

Reklama

- To jest kolejna odsłona tego dramatu, który trwa w diecezji płockiej od przynajmniej 30 lat. Ale to nie tylko Płock. Czekamy obecnie przecież na ustalenia ws. Sosnowca. Ciągle czekamy na Poznań, gdzie chodzi o wyjaśnienie afery arcybiskupa Juliusza Paetza. Płock jest jedną z wielu diecezji w Polsce, które potrzebują komisji watykańskiej i głębokiego nawrócenia – podkreślił ks. Andrzej Kobyliński, zaznaczając, że obowiązuje go tajemnica służbowa a swoją wiedzą może podzielić się jedynie z ewentualną komisją watykańską lub prokuraturą.

Dodajmy, że Kuria Diecezji Płockiej poinformowała, że zgodnie z przepisami prawa kościelnego zostanie powołany zespół do wyjaśnienia tej sprawy i że wnioski z tej pracy zostaną wysłane do Watykanu.

Reklama

Ks. Andrzej Kobyliński mówił również o głębokiej deprawacji części duchownych, co sprawia, że skandale przepędzą z kościołów ostatnich ludzi, którzy jeszcze mają zaufanie do kościoła jako instytucji. Twierdzi, że kwestia homoseksualizmu to jeden z poważnych problemów dotyczących kościoła katolickiego.

- W Polsce zmowa milczenia jest o wiele silniejsza niż w innych krajach. W związku z tym na razie widzimy jedynie wierzchołek góry lodowej. Natomiast wysyp takich historii (jak ta na plebanii w Drobinie – red.) w najbliższych latach jest dopiero przed nami. Mówię to odpowiedzialnie, ponieważ wiem, co się działo w seminariach diecezjalnych i zakonnych w Polsce na przestrzeni ostatnich 30 lat, kogo dopuszczano do święceń kapłańskich – mówił w internetowym Radiu RMF24 ks. Andrzej Kobyliński.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    AM - niezalogowany 2024-09-12 15:47:17

    Kosciol Katolicki w Polsce nie moze patrzec z optimizmem na swoja przyszlosc dopoki nie podejdzie powaznie do tego typu problemow. Jak narazie zadko sie slyszy zeby ktos z duchownych poniosl odpowiedzialnosc karna za swoje przestepstwa. To jest niestety polska rzeczywistosc ograny prawne dostosowuja swoje dzialania do tego co potrzebne jest Wladzom Kosciolnym by uniknac kary. Sodoma I Gomora sa niestety czescia Kosciola!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości