Nie każdy może sobie pozwolić na skoki ze spadochronem, schodzenie się do wnętrza jaskiń, czy wspinanie się na szczyty gór z najtrudniejszej strony. Okazuje się, że w Płocku można sprawdzić się w jednej z dyscyplin sportu zaliczanego do ekstremalnych, czyli wejść po ścianie wspinaczkowej.
We wszystkie weekendy, w soboty w godz. 12.00 - 17.00 i w niedziele w godz. 14.00 - 19.00, zupełnie bezpłatnie można wspinać się na ściankę. Nie trzeba mieć własnego sprzętu, bo takowy jest również bezpłatnie wypożyczany wszystkim chętnym, potrzebne jest tylko obuwie sportowe.Płocka ścianka wspinaczkowa usytuowana jest w hali sportowej w Borowiczkach. Ma szerokość 5 metrów, wysokość w najwyższym punkcie - 9,3 m, maksymalne przewieszenie - 1,5 m, a jednorazowo może na niej ćwiczyć 6 osób. Każdy ze wspinających jest asekurowany przez ludzi z Płockiego Klubu Wspinaczkowego, którzy opiekują się każdą osobą, chętną do sprawdzenia swoich możliwości.
Jak nam powiedział Robert Kuźma, kierownik hali sportowej w Borowiczkach, wspinanie się po ściance jest bardzo bezpieczne. - Nie ma ograniczeń wagowych, ani nie pytamy o umiejętności. Wspinać się mogą osoby, które nigdy tego nie robiły. Wszystkie urządzenia są atestowane, a dodatkowo jeszcze jest asekuracja ludzi zaawansowanych w uprawianiu tej dyscypliny sportu.
Ponieważ wspinanie się jest coraz bardziej popularne i coraz więcej chętnych przychodzi w weekend do hali tylko w tym celu, warto wcześniej zarezerwować sobie miejsce na ściance. Wystarczy zadzwonić pod nr tel. 264 85 18, by zapisać się na pasującą nam godzinę. Wejścia są o każdej pełnej godzinie.
Zanim się wybierzemy do hali warto także zadzwonić, czy jest możliwość skorzystania ze ścianki. Została ona bowiem tak usytuowana, że nie można z niej skorzystać, gdy w hali odbywają się zajęcia w niektórych dyscyplinach sportu. Nie jest to też możliwe w sytuacji, kiedy w soboty lub niedziele rozgrywane są turnieje, choćby piłki nożnej.
- Na razie ściankę udostępniamy tylko w weekendy, bo dopiero testujemy, czy płocczanie są zainteresowani takim sposobem spędzania czasu - tłumaczy Robert Kuźma. - Jeśli chętnych do wspinania będzie coraz więcej, to w późniejszym terminie, może po wakacjach, będziemy chcieli tak ułożyć zajęcia na hali, by ścianka była częściej do dyspozycji. I z tego co widzę, taka konieczność będzie już wkrótce. Coraz więcej ludzi przychodzi do hali, pyta i próbuje swoich sił.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze