Reklama

Ceny jabłek w górę

10/11/2010 16:14
Przetwórnie oraz klienci za jabłka z tegorocznych zbiorów muszą zapłacić o wiele więcej niż w roku ubiegłym. Sadownicy podkreślają, że to efekt niesprzyjającej dla owoców aury w okresie wiosennym i letnim. Pogoda sprawiła, że jabłek na drzewach jest nawet o połowę mniej. Na spore zyski mogą liczyć ci sadownicy, którzy nie oszczędzali na środkach ochrony roślin.
Sadownicy z okolic Płocka podkreślają, że ci, którzy nie szczędzili pieniędzy na ochronę drzew przed szkodnikami i chorobami zbiory mają wysokie zyski. – Jabłka są o 10 proc. mniejsze, niż przed rokiem, ale są dobrej jakości. Jednak drzewa trzeba było chronić przed chorobami, głównie parchem jabłoniowym. To sprawiło, że musiałem wydać więcej pieniędzy na preparaty ochronne. U moich kolegów-sadowników zbiory również są dobre, ale bywają sady, gdzie są słabe – mówi Andrzej Mossakowski, sadownik z okolic Płocka.
Cena również jest atrakcyjna. Jeśli chodzi o jabłka przemysłowe, to w porównaniu z ostatnimi latami jest pięciokrotnie wyższa. W roku ubiegłym oscylowała w granicach 15 gr/kg, a tym roku owoce można sprzedać do przetwórni za 80 gr. Sporo można zarobić również na jabłkach deserowych, których cena za kilogram dochodzi nawet do 2,30 zł. Oczywiście ich jakość musi być odpowiednia. To wymaga od sadowników wiele pracy. – W tym roku musiałem czterokrotnie wykonywać przerywanie wadliwych zawiązków owocowych (niekształtnych, bardzo małych, uszkodzonych przez owady, porażonych przez parch), aby owoce były większe. Odbiorcy wymagają jabłek o minimalnej średnicy 7 cm – wyjaśnia sadownik.
W ostatnich latach jabłek na drzewach było dużo, ale ich ceny w skupach były bardzo niskie. W tym roku jest odwrotnie. Co dla sadowników jest więc korzystniejsze, urodzaj czy nieurodzaj? Andrzej Mossakowski wyjaśnia, że owszem w tym roku ceny są wysokie, ale przy tak dużych ilościach owoców, jakie można było zebrać w latach ubiegłych, zysk był podobny.
To stwierdzenia potwierdza również Lech Dąbrowski, członek zarządu powiatu płockiego i sadownik z okolic Płocka. – Ceny urosły proporcjonalnie o tyle, o ile jest mniej jabłek. A szacuję, że w tym roku zbiory są o 60 proc. mniejsze niż rok temu – mówi. – To był bardzo trudny rok dla sadowników, bo musieliśmy się m.in. zmagać z chorobami jabłek. Stanęliśmy przed dylematem, czy dać tyle chemii, żeby pozbyć się chorób i towar był ładny, ale jednak już nie tak zdrowy. Moim zdaniem ładnych jabłek w tym roku nie będzie zbyt dużo. Uważam też, że na wiosnę jabłka będą drogie, bo pojawią się problemy z ich przechowywaniem.    mś
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości