Przedstawiciele płockiej Konfederacji odnieśli się do najnowszych doniesień medialnych dotyczących Centrum Integracji Cudzoziemców, które ma powstać w Płocku. Chodzi o informację, że władze miasta oraz samorządu Mazowsza już od października znały dokładną lokalizacji CIC. Tymczasem w przestrzeni publicznej na pojawiające się w tej kwestii pytania odpowiadano, że taka lokalizacja nie została jeszcze określona. Przedstawiciele Konfederacji pytają, skąd w tej sprawie taki chaos informacyjny i dlaczego ukrywano informacje przed mieszkańcami.
Jak wynika z opublikowanych przez Portal Płock informacji, 24 października 2024 roku prezydent Płocka wyraził zgodę na wynajęcie lokalu użytkowego o powierzchni prawie 150 m2 przy ulicy Tumskiej 5 Mazowieckiemu Centrum Polityki Społecznej – Samorządowej Jednostce Organizacyjnej Województwa Mazowieckiego – z przeznaczeniem na utworzenie Centrum Integracji Cudzoziemców w ramach programu FAMI 2021-2027 na czas do 30 czerwca 2029. Właśnie do tej informacji odnieśli się przedstawiciele Konfederacji.
- Sprawa jest bulwersująca, ponieważ od miesięcy ludzie pytają, gdzie to centrum ma powstać. Od miesięcy jest w Płocku prowadzona burzliwa dyskusja na ten temat i od miesięcy ludzie zadają pytania. Nie tylko zwykli mieszkańcy, także politycy i dziennikarze. I okazywało się, że do tej pory nikt nic nie wiedział – powiedział prezes lokalnych struktur Ruchu Narodowego Marek Tucholski.
Reklama
Tucholski przypomniał również, że to właśnie Konfederacja jako pierwsza pod koniec listopada 2024 roku poinformowała, że w Płocku ma powstać Centrum Integracji Cudzoziemców i od tamtej pory monitoruje sprawę oraz zadaje pytania stosownym instytucjom. Dodał również, że w przestrzeni publicznej toczyła się burzliwa debata na ten temat, jednak cały czas podmioty odpowiedzialne za powstanie CIC stały na stanowisku, że lokalizacja obiektu nie jest jeszcze znana.
– Okazuje się, że wiedziano (o dokładnej lokalizacji CIC – przyp. red) już w październiku. Dlaczego wokół tej sprawy jest taka blokada informacyjna? Dlaczego mieszkańców nie poinformowano o tym przez te wszystkie miesiące, kiedy trwała dyskusja na ten temat i kiedy ludzie o to pytali?– pytał Marek Tucholski. Jak podkreślał prezes lokalnych struktur Ruchu Narodowego, zamieszanie wokół tej sprawy dotyczy całego kraju. - Chaos informacyjny w tej sprawie jest niesamowity i należy zadać sobie pytanie, czy to jest celowe, czy to jest po prostu bałagan, który jest wynikiem niekompetencji urzędników – dodał Tucholski.
Reklama
Podczas konferencji Tucholski skrytykował również organizacje pozarządowe, które mają zajmować się obsługą centrum. Są to: Fundacja Ocalenie, Fundacja Polskie Centrum Migracyjne, Fundacja Ukraiński Dom i Fundacja dla Wolności.
- Część tych organizacji, które będą obsługiwać Centra Integracji Cudzoziemców na Mazowszu i w Płocku, biorą i brały czynny udział w działaniach na granicy polsko-białoruskiej i, mówiąc wprost, przeszkadzały pogranicznikom w obronie naszej granicy. To znaczy, moim zdaniem, że za ich przyczyną, część osób, które przekroczyły tę granicę, czyli nielegalnych imigrantów, się tu znalazła – powiedział Marek Tucholski.
Reklama
Mariusz Imielski przypomniał, czym mają zajmować się CIC. Chodzi m.in. o świadczenie usług takich jak: kursy językowe, opieka psychologiczna dla dorosłych, wycieczki dla dzieci cudzoziemców, organizacja spotkań informacyjnych dla cudzoziemców o różnorakiej tematyce, tłumaczenia, zajęcia wyrównawcze dla dzieci, wsparcie osobistego asystenta w biurach, szkołach, ośrodkach medycznych czy wyjścia do kina i teatru. Uwagę działaczy Konfederacji zwrócił zapis o wsparciu psychologicznym.
- Co warto zaznaczyć, wsparcie psychologiczne ma być zapewniane w języku, w którym posługuje się obcokrajowiec. My tymczasem w Płocku mamy problem z oddziałem psychiatrycznym dla dzieci, po prostu go nie ma. Jeździmy po 100 kilometrów szukać pomocy, a imigrantom będziemy ściągać psychologów z całego kraju, żeby świadczyli im usługi w ich języku ojczystym. To i wszystko, co związane z powstaniem tych centrów, to jest dla nas jeden wielki skandal – komentował Mariusz Imielski.
Reklama
Działacze zaznaczali również, że ich zdaniem Centra Integracji Cudzoziemców są bazą tworzoną pod pakt migracyjny.
- Te centra cudzoziemców to jest, w naszym przekonaniu, początek budowy pewnej infrastruktury pod pakt migracyjny. Wiemy, że ten pakt wejdzie w życie w połowie przyszłego roku i wbrew temu, co mówi premier Donald Tusk, będzie wdrażany. Obawiam się, że Centra Integracji Cudzoziemców to jest wstęp do realizacji szerszego planu umieszczania tutaj nielegalnych imigrantów, wypychanych do nas z zachodniej Europy – podkreślił Marek Tucholski.
Reklama
Fot. i wideo: D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze