Reklama

Carskie przyjemności

14/01/2014 08:19
Franciszek Józef I, cesarz Austro-Węgier, panował 68 lat (1848-1916). Przez ten czas swoim poddanym dawał przede wszystkim poczucie stabilizacji. Było ono na tyle silne, że trudno było określić, czy go lubili, czy też nie – ot przywykli. Franciszek Józef był wyjątkowo sumiennym i wymagającym władcą. Jednak sporo wymagał również od siebie. Pomimo, iż mógł się wylegiwać w swym olbrzymim łożu, co najmniej do godziny dziewiątej, do pracy w swej kancelarii zwykł przybywać o piątej rano. Równie skrupulatnie jak o sprawy państwa, cesarz zabiegał też o interesy swojej rodziny. Niestety ta nie ułatwiała mu tego zadania. Skandale z jej udziałem stały się dla niego chlebem powszednim. Prym w tej materii wodził jego młodszy brat Ludwik Wiktor. Ludwik wykazywał skłonności homoseksualne. W tamtych czasach stanowiło to spory problem, gdyż tę orientację seksualną postrzegano nie jako wybór, lecz jako zboczenie. Zboczeniec w rodzie niewątpliwie bardzo psuł wizerunek każdej szanującej się rodziny. Matka cesarza również nie dawała mu ukojenia. Nie była cichą, starszą panią, która znajdowała upodobanie w robótkach ręcznych, czy modlitwie. Pech chciał, że lubiła politykę i rządzenie. W tej sytuacji cesarz odprężenia mógł szukać tylko przy stole. Podobno jego ulubionym deserem był omlet, który powstał w sytuacji awaryjnej, gdy kucharz musiał na szybko przygotować coś doskonałego z tego co miał pod ręką (jak widać w carskiej kuchni pod ręką jest zawsze rum i rodzynki).

Cesarski omlet
Skład:

 5 jajek;
 80 g cukru;
 250 g mąki;
 1/2 mleka;
 60 g masła;
 sok1/2 cytryny;
 100 g rodzynek;
 rum do namoczenia rodzynek;
 olej do smażenia;
 cukier puder do posypania omletu;
1 słoiczek konfitur malinowych.

Wykonanie:
Rodzynki namaczamy na noc w rumie. Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Następnie dodajemy naprzemiennie mleko i mąkę. Roztapiamy masło, po czym przestudzone dodajemy do masy omletowej wraz z sokiem z cytryny. Ubijamy białka na sztywno. Pianę łączymy delikatnie z omletową masą. Omlet smażymy na rozgrzanym tłuszczu z obu stron (placek powinien mieć ok. 1 cm grubości). Usmażony rozrywamy na mniejsze kawałki i posypujemy cukrem pudrem. W rondelku podgrzewamy konfiturę malinową (gdyż carski omlet serwujemy z gorącą konfiturą).


Żona cesarza Elżbieta, zwana Sisi, uwielbiała słodycze (w tym i powyższy omlet). Z woli matki cesarz miał poślubić jej siostrę Helenę. Jednak, jak to mężczyzna, wolał ładniejszą i w tej materii skutecznie przeciwstawił się woli rodzicielki. Cesarzowa Sisi była uważana za najpiękniejszą kobietę Europy. Miała kasztanowe włosy – w zależności od źródła informacji – sięgające pięt, bądź kolan (choć w obu przypadkach niewątpliwie długie). Podobno ich codzienna pielęgnacja zajmowała od 2 do 3 godzin. Cesarzowa pieczołowicie dbała o swoją urodę. Aby utrzymać swą smukłą sylwetkę stosowała liczne diety. Czyniła to ewidentnie dla siebie, gdyż mało przebywała z mężem (choć nie lubowała się też w kochankach). Jej kontakt z cesarzem najczęściej ograniczał się do wymiany listów. Zginęła tragicznie w Genewie z rąk włoskiego anarchisty. Podobno cesarz bardzo po niej rozpaczał. Może to dziwić, gdyż praktycznie się nie widywali (najwyraźniej ów kontakt listowy tak ich związał). Przykład ten pokazuje, że warto pisać, nawet jeśli byłyby to tylko listy do męża.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński




 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości