Reklama

Buldożery grzebią Zakłady Mięsne

23/03/2011 09:11
Starszym płocczanom łza kręci się w oku, gdy widzą, jak buldożery burzą budynki po byłych płockich Zakładach Mięsnych. Przez dziesięciolecia zakład był jedną z wizytówek Płocka. Kilka lat temu zniknął z rynku, teraz znika z powierzchni ziemi. Firma Budmat, która kupiła teren i budynki po „Mięsnych“, nabrała wody w usta, jeśli chodzi o przyszłość działki przy ul. Bielskiej 55. Nie chce zdradzić, jaką inwestycję planuje na tym terenie, a nawet kiedy skończą się prace rozbiórkowe. Ale nam udało się ustalić, co ewentualnie może powstać w miejsce byłych Zakładach Mięsnych.
Gdyby płockie Zakłady Mięsne przetrwały, w tym roku świętowałyby 75. rocznicę. Wszystko zaczęło się w 1936 r. Kilka lat po wojnie mięsne otrzymały nazwę, pod którą były znane przez dziesięciolecia. W czasach świetności zatrudniały ponad 400 osób. Starsi pracownicy wspominają, że po produkty z Płocka ustawiały się długie kolejki w stolicy. A „konserwa turystyczna” z mięsnych była niezwykle ceniona przez miłośników turystyki namiotowej.
Problemy firmy zaczęły się kilka lat temu. Pozostające w rękach skarbu państwa zakłady miały być sprywatyzowane. To była szansa na przetrwanie. Ale nic z tego nie wyszło. W tej sprawie Najwyższa Izba Kontroli w 2009 r. skierowała do warszawskiej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pięciu ministrów skarbu, dotyczące „zaniechania obowiązków przy prywatyzacji Zakładów Mięsnych Płock SA”.
Pod koniec 2007 r. powiatowy lekarz weterynarii podjął decyzję o zamknięciu „Mięsnych“ z powodu niedostosowania się do unijnych norm sanitarno-weterynaryjnych. W lutym 2008 r. do wydziału gospodarczego Sądu Rejonowego w Płocku trafił wniosek o ogłoszenie upadłości. Syndyk masy upadłościowej rozpoczął wyprzedaż majątku firmy, żeby spłacić wierzycieli. Początkowo 3,5-hektarowa działka przy ul. Bielskiej 55 została wyceniona na ponad 14 mln zł. Ale nie było na nią chętnych. Cena spadła więc do niespełna 11,5 mln zł. Jednak nadal nabywców brakowało. W końcu została sprzedana ze niespełna 8 mln zł. Kupił ją w połowie ub.r. płocki Budmat, firma działająca w branży budowlanej i motoryzacyjnej.
Dzisiaj widok przy ul. Bielskiej 55 jest dość przerażający. Zburzone ściany odsłaniają dawne pomieszczenia zakładu, okna zieją pustką, mnóstwo gruzu. – Szkoda, że to się tak kończy – stwierdził starszy płocczanin, spotkany przed „Mięsnymi“. – Tyle ekip obiecywało, że uda się uratować te zakłady i tak naprawdę zostaliśmy oszukani.
Agnieszka Korolczuk, która w Budmacie odpowiada za kontakty z prasą, w przesłanym do redakcji liście stwierdza m.in., że od sierpnia do grudnia ub.r. „sukcesywnie przygotowywane były projekty rozbiórkowe, które uzyskały ostatecznie prawomocne decyzje o pozwoleniu na rozbiórkę obiektów po dawnych Zakładach Mięsnych”. – Dotychczas właściciel nieruchomości wykonał szereg prac porządkowych, których efektem jest m.in. realizacja wystaw i ekspozytorów reklamowych z ofertą usług i produktów Budmatu. Ciekawe kreacje graficzne oraz dbałość o jakość ich wykonania wpłynęły znacząco na poprawę estetyki całego otoczenia nieruchomości, zlokalizowanej przecież w ścisłym centrum Płocka – pisze Agnieszka Korolczuk.
Pytana o plany inwestycyjne Budmatu na tym terenie nie chce odpowiedzieć. – Nie udzielamy informacji na ten temat. Trwające prace rozbiórkowe są kolejnym etapem przystosowania nieruchomości do nowego kształtu użytkowego i dalszych inwestycji. Nie potrafię jednak powiedzieć, kiedy zostaną zakończone – mówi. Zapewnia jednak, że prace planistyczne są obecnie w trakcie realizacji i analiz oraz że wszelkie podjęte inwestycje będą efektem dokładnie przemyślanej i opracowywanej indywidualnie strategii. – Firma Budmat udowodniła już niejednokrotnie, że odbudowując i adaptując obiekty na własne potrzeby, zawsze dokłada starań, aby odrestaurowywane miejsca wyróżniała ciekawa architektura, nowoczesność i szczególna estetyka w zagospodarowywaniu przestrzeni. Przykładem mogą być choćby tereny po dawnej Fabryce Maszyn Żniwnych – dodaje.
Budmat więc milczy, ale jest kilka pomysłów, co może powstać przy Bielskiej 55. Taka działka, w centrum miasta, w pobliżu dwóch centrów handlowych, wydaje się dobrym miejscem na wybudowanie bloków. Co prawda Budmat nie jest developerem, ale kiedyś nie sprzedawał też samochodów. Problem z tym terenem jest jednak taki, że z jednej strony jest w dobrym punkcie, ale z drugiej graniczy z Sadrobem i bazą PKS. Mieszkanie w takim sąsiedztwie może nie być najprzyjemniejsze. Poza tym, żeby postawić bloki, trzeba zmienić plan zagospodarowania przestrzennego dla tej działki. A to dość długa procedura.
W planie zagospodarowania te tereny przeznaczone są pod obiekty przemysłowe. Nie mogą one być wyższe niż 15 metrów, czyli mniej więcej tyle co pięciokondygnacyjny dom. Bogdan Więcek, właściciel Budmatu, ma sporo „obiektów przemysłowych”. Możliwe, że zdecyduje się na przeniesienie na Bielską 55 swoich salonów samochodowych albo hurtowni materiałów budowlanych z Boryszewa. A może powstanie „obiekt przemysłowy” z zupełnie innej branży? Budmat może też wyburzyć stare budynki, uporządkować działkę i spróbować ją sprzedać. Tyle tylko, że w planie zagospodarowania jest zaznaczone, iż „obowiązuje zakaz wtórnych podziałów”, czyli działki nie można podzielić.
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości