Reklama

Budzące kontrowersje Centrum Integracji Cudzoziemców ma powstać w Płocku jeszcze w tym kwartale

Podczas konferencji prasowej posłanka Wioletta Kulpa oraz przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Płocka Szymon Stachowiak przekazali informacje dotyczące m.in. planowanego utworzenie na terenie naszego miasta Centrum Integracji Cudzoziemców. Centrum ma powstać w pierwszym kwartale tego roku. Niepokój przedstawicieli PiS-u wywołały informacje, że wśród partnerów, którzy mają – wspólnie z Urzędem Marszałkowskim – realizować ten projekt, znalazły się organizacje pozarządowe współpracujące z Grupą Granica.

Z odpowiedzi Urzędu Marszałkowskiego na złożoną interpelację, którą otrzymała posłanka Wioletta Kulpa, wynika, że na terenie województwa mazowieckiego w I kwartale tego roku powstanie sześć Centrum Integracji Cudzoziemców. Jedno z nich ma zostać zlokalizowane na terenie Płocka. Całkowity koszt projektu, który będzie realizowany do 30 czerwca 2029 roku to 105 mln zł. Projekt jest finansowany w 90% ze środków Funduszu Azylu, Migracji i Integracji na lata 2021-2027, 10% tej kwoty będą stanowiły środki własne województwa mazowieckiego. Centra będą funkcjonowały w ramach Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej.
Do dziś nie poznaliśmy natomiast planowanej lokalizacji CIC na terenie naszego miasta.

- Mam nadzieję, że w najbliższym czasie pan prezydent udzieli informacji, nad jaką lokalizacją się zastanawia – powiedziała Wioletta Kulpa.

Reklama


Rola i funkcjonowanie CIC


Czym będą Centra Integracji Cudzoziemców i jaką rolę będą pełniły?

- CIC realizowane będą w formule one-stop-shop, która zakłada m.in., że cudzoziemcy szukający podstawowych informacji w sprawach urzędowych (np. na temat procedur ich obowiązujących w związku z pobytem w Polsce, czy informacji o tym, w jaki sposób mogą być zatrudnieni w Polsce), uzyskają je w jednym miejscu – właśnie w CIC. Dodatkowo, jeśli będzie taka potrzeba, będą mogli skorzystać np. z lekcji języka polskiego oraz kursów i zajęć adaptacyjno-orientacyjnych, które przybliżą historię, kulturę Polski, panujące u nas tradycje, a także porządek administracyjno-prawny, w ramach którego każdy musi się poruszać (…). Ważnym elementem projektu jest także wsparcie prawne dla cudzoziemców w zakresie zatrudnienia i praw pracowniczych, by osoby te wiedziały, w jaki sposób i na jakich zasadach powinny być zatrudniane i by odbywało się to w sposób legalny i etyczny – czytamy w piśmie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. 

Reklama


Urząd Marszałkowski wyjaśnił również, że „CIC będą w pewnym sensie punktami informacyjno-usługowymi, które czynne będą w godzinach pracy urzędu. Wbrew szerzonym nieprawdziwym informacjom – nie będzie to miejsce całodobowego pobytu cudzoziemców, nie będzie w nich możliwości spania czy mieszkania. Postanie CIC nie wiąże się ze sprowadzaniem obcokrajowców, tylko ze zwiększeniem liczby miejsc, w których cudzoziemcy już przebywający w naszym kraju będą mogli skorzystać z informacji i usług”. 


„To spóźnione działanie”


Jak podkreśliła podczas konferencji prasowej posłanka Wioletta Kulpa, nie rozumie ona idei powstawania tego typu miejsc, które w tym momencie, zgodnie z założeniem, mają służyć przede wszystkim obywatelom Ukrainy i Białorusi.

Reklama

- Jaki cel ma powstanie tych centrów? Kiedy obywatele Ukrainy uciekali przed wojną w momencie jej wybuchu, otwieraliśmy im swoje domy, byliśmy dla nich przyjaciółmi, tworzyliśmy im warunki do bezpiecznego życia tu, w granicach Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast teraz nagle tworzymy – za 105 milionów złotych – program, który ma między innymi pomagać im chociażby w sprawach językowych, prawniczych czy innych kwestiach dotyczących życia bieżącego czy też poszukiwaniu pracy w Polsce. Po tylu latach wydaje nam się to zupełnie bezprzedmiotowe, ponieważ ci ludzie chodzą do pracy w Polsce, nawiązali stosunek pracy w zakładach pracy na terenie Polski, a ich dzieci uczęszczają do naszych szkół, żłobków, przedszkoli, bo takie stworzyliśmy przecież warunki – powiedziała posłanka. 


Kontrowersje wokół partnerów projektu


Szymon Stachowiak zaznaczył, że wizja i założenia projektu są bardzo szczytne, ale obawia się, że mogą one nie mieć wiele wspólnego z rzeczywistością, patrząc na podmioty, które mają być partnerami przy jego realizacji.

Reklama

– Niestety, wiemy, z kim Urząd Marszałkowski będzie współpracował w ramach realizacji tego projektu. Partnerem w projekcie zostało konsorcjum organizacji pozarządowych, w skład którego weszły: Fundacja Ocalenie, Fundacja Polskie Forum Migracyjne, Fundacja Ukraiński Dom oraz Fundacja dla Wolności. Po prześledzeniu KRS-ów, po zapoznaniu się z historią i działalnością tych organizacji, mamy do czynienia po prostu z partnerami Grupy Granica. Czyli w rzeczywistości w ten projekt zaangażowani są ludzie, którzy w ciągu ostatnich trzech lat utrudniają działanie Straży Granicznej i opluwają ją – powiedział Szymon Stachowiak. - Jest to dla nas absolutnie niedopuszczalna sytuacja, że nagle Urząd Marszałkowski przyznaje blisko 105 mln na realizację projektu organizacjom, które jedyne co powinny dostać od państwa polskiego, to ewentualnie zarzuty i wykreślenie z KRS-u, a nie jakiekolwiek środki na funkcjonowanie – wyjaśniał Szymon Stachowiak.


Przewodniczący klubu radnych PiS zapowiedział również, że – w jego ocenie – jeżeli Centra Integracji Cudzoziemców mają pełnić swoją funkcję, to być może będzie to niezbędne w związku „z wejściem w życie w 2026 roku paktu migracyjnego i napływu setek tysięcy nielegalnych imigrantów, już nie tylko zza naszej wschodniej ściany, ale także z Afryki, z Afryki Północnej. Te centra wydają się być nieuniknione, żebyśmy mogli jakkolwiek funkcjonować w państwie polskim pod obecnymi rządami i przy obecnej polityce zagranicznej, ale nie mogą ich realizować tacy ludzie”. 

Reklama


„Chcemy rozmawiać z PSL-em i KO”


Szymon Stachowiak zapowiedział również, że w związku z tym, że uważa tę sprawę za istotną dla interesu płocczan i mieszkańców Mazowsza będzie prosił o spotkanie przewodniczących klubów (radnych – przyp. red.) Koalicji Obywatelskiej i PSL-u, aby wspólnie wypracować stanowisko Rady Miasta Płocka w tej sprawie.

- Jeżeli w ogóle mamy rozmawiać o Centrum Integracji Cudzoziemców w Płocku, najpierw zaczniemy rozmawiać o poważnych organizacjach, które zajmą się w ten sposób rzetelnie i zrozumiale, a nie o finansowaniu przestępców, którzy przez ostatnie 3 lata grali w orkiestrze Łukaszenki, walcząc i utrudniając pracę Straży Granicznej, narażając nas wszystkich na ogromne niebezpieczeństwo – podsumował. 

Reklama


Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości