Reklama

Brakuje lekarzy, nie ma respiratorów. W Szpitalu Miejskim problem z oddziałem covidowym. 50 łóżek oznacza zamknięcie interny i pediatrii

30/03/2021 13:53

Szpital Św. Trójcy w Płocku ma przygotować 50 łóżek dla pacjentów z COVID-19 i 5 dla pacjentów oczekujących na wynik. Dla placówki spełnienie tego warunku oznacza konieczność zamknięcia pracy dwóch oddziałów i wypisanie leczonych tu pacjentów oraz najprawdopodobniej zawieszenie pracy bloku operacyjnego. Problem w tym, że na internie nie ma miejsc w najbliższych okolicznych szpitalach. Kolejny to taki, że w szpitalu nie ma ani jednego łózka tzw. respiratorowego. Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski już skierował do ministerstwa zdrowia wniosek o ponowne rozpatrzenie tej decyzji i uchylenie rygoru jej wykonalności.

Argumenty przemawiające za tym, aby placówka nie funkcjonowała jako covidowa, prezydent Nowakowski przedstawiał podczas dzisiejszej konferencji prasowej. -  Zrealizowanie tego wymogu wiąże się z konsekwencjami dla szpitala, ale także dla mieszkańców Płocka i kilku okolicznych  powiatów. Szczególnie w obecnej sytuacji, kiedy brakuje wolnych miejsc na oddziałach internistycznych w okolicznych szpitalach.
Szpital  prowadzi oddział internistyczny (46 łóżek), pediatryczny (14 łóżek), psychiatryczny, ortopedyczny,  chirurgiczny i ginekologiczno – położniczy. I jak zaznaczał prezydent, jest uzupełnieniem działalności Szpitala Wojewódzkiego. Jedyna możliwa lokalizacja dla pacjentów covidowych to miejsce na oddziale internistycznym i pediatrycznym. - Przygotowanie oddziału covidowego oznacza, że nie będzie tych dwóch oddziałów w szpitalu. A interna do piątku (25 marca) była cała  obłożona pacjentami - mówił prezydent Nowakowski.
Szpital rozpoczął przygotowania, w weekend wypisano 20 pacjentów, których stan zdrowia na to pozwalał. Ale kolejnych 20 wciąż wymaga hospitalizacji i przebywa na oddziale internistycznym.
Kolejna trudna kwestia wynika z tego, że  w Szpitalu Św. Trójcy nie ma oddziału intensywnej terapii i respiratorów, które są niezbędne w szpitalu covidowym oraz tomografu. Lista wymaganego sprzętu, którego nie ma na stanie szpitala, a potrzebny jest do sprawnego funkcjonowania oddziału covidowego, obejmuje około 30 pozycji. Ale nie wiadomo, kiedy ewentualnie miałby być dostarczony do placówki. Obecnie w szpitalu nie ma ani jednego łóżka intensywnej terapii wyposażonego w respirator.  Brakuje również lekarzy anestezjologów. Jeśli będą przesunięci do obstawienia dyżurów w oddziale covidowym, znacznie zostanie utrudniona lub wręcz  uniemożliwiona praca pozostałych oddziałów zabiegowych jak: chirurgia, ortopedia czy wykonywanie cesarskich cięć. To, jak zaznaczał wiceprezes Płockiego ZOZ Marek Stawicki, wiąże się także z zawieszeniem zabiegów planowych. - Czekamy na odpowiedź ze strony ministra czy wojewody w kwestii wsparcia nas w kwestii sprzętu. Na dziś technicznie nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć pacjentów  wymagających leczenia pod respiratorem - mówił Marek Stawicki. 
Przypomnijmy, że w piątek, 25 marca, szpital otrzymał decyzję od ministra zdrowia o utworzeniu 50-łóżkowego oddziału covidowego (w tym ma być 5 łóżek respiratorowych). Dodatkowo szpital ma zapewnić 5 łóżek dla pacjentów oczekujących na wynik. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności. 

Więcej o sytuacji w szpitalu i kwestii oddziału covidowego we wtorkowym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

rad

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości