Sklep WPHW, który powstał przy ul. Tysiąclecia w latach siedemdziesiątych, przypominał mieszkańcom miasta wiejski budynek gospodarczy, dzięki czemu do początku zyskał wdzięczną nazwę Stodoła.
Nawet w najtrudniejszych czasach można tam było coś ciekawego upolować, począwszy od butów przez odzież i kosmetyki do dywanów. Kiedy województwo płockie przestało istnieć, zlikwidowane zostało także WPHW, a budynek kupiła firma BIM z Gdańska, dzierżawiąca stoiska płockim kupcom. Sklep miał swoich stałych klientów, którzy nadal mówili o nim, jako o Stodole.
Obiekt, to nie tylko sklep, ale także okoliczne tereny, część chodnika i parking. Dotychczasowi właściciele nie korzystali z tej części terenu, za to nowi, firma której znakiem rozpoznawczym jest sieć sklepów Biedronka, od razu po przejęciu zajęła się całą posesją, ogrodziła część parkingu i chodnika.
Mieszkańcy okolicznych bloków, a zwłaszcza tego przy ul. Tysiąclecia 9/1 alarmują: - Nie tylko trudno nam dojść do domu, nie tylko nie mamy gdzie parkować swoich pojazdów, ale wiemy, że pod naszymi oknami będą przejeżdżać duże samochody ciężarowe z towarem. Ten blok jest stary, my mieszkamy tu już od 30 lat, a na stare lata czekają nas takie uciążliwości. Nie wiemy jak interweniować, nikt nam nie chce pomóc. Na dodatek zabrano nam na parking boisko, które do tej pory służyło dzieciakom do gry w piłkę, a dla nas było miejscem, gdzie można było posiedzieć w cieple dni - mówi zdenerwowana mieszkanka bloku.
Trudno liczyć na pomoc urzędu.
- Właścicielem budynku i terenu jest prywatna firma, a miasto nie jest stroną w tej sprawie - wyjaśnia Magda Grodecka, rzecznik prasowy Urzędu Miasta - My możemy tylko w imieniu mieszkańców zwrócić się do firmy z prośbą o usunięcie przeszkód. Z naszych informacji wynika,. że te utrudnienia będą tylko tymczasowo, do czasu zakończenia remontu i adaptacji tego terenu.
Zaskoczony rozwojem wypadków jest także prezes Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Bogumił Józefowski.
- Firma remontuje swój obiekt, a ten teren nigdy nie był własnością spółdzielni. Nas zaskoczył fakt, że tak szybko rozpoczęli adaptację. Szukamy nowego terenu pod parking, ale jak były budowane nasze osiedla, wszyscy wiedzą. Znaleźć dziś teren niezagospodarowany, to rzecz niemożliwa. Będziemy konsultować się z mieszkańcami okolicznych bloków, ale już dziś wiadomo, że nowy parking będzie można zbudować tylko kosztem terenów zielonych na osiedlu.
Prezes Józefowski zapewnia, że boisko zostało zaadaptowane na parking tylko tymczasowo, do chwili wybudowania nowego miejsca na samochody. A to nowe miejsce powinno zostać przygotowane w II kwartale, czyli jeszcze przed wakacjami.
Mieszkańców bloku przy ul. Tysiąclecia 9/1 i okolicznych czekają więc uciążliwości. Będą spaliny, będzie hałas, będą parkować im pod oknami duże samochody ciężarowe. Właściciel budynku miał prawo go sprzedać, a firma ma prawo korzystać ze swojej własności. A że to się dzieje kosztem ludzi...
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze