Reklama

Bez garnków i chińszczyzny!

13/02/2013 12:06
Trwają intensywne przygotowania do Jarmarku Tumskiego. Choć impreza zaplanowana jest na koniec maja, prace, zebrania i spotkania trwają nieustannie. Organizatorzy jeżdżą po jarmarkach w całym kraju, by ściągnąć do Płocka wyjątkowych wystawców. – Codziennie przyjmujemy też zgłoszenia chętnych – mówi Paweł Mieszkowicz, szef Biuro Jarmarku Tumskiego oraz pomysłodawca imprezy. Kramów będzie ponad pół tysiąca, a zgłoszenia przyjmowane są do 15 marca. Choć jest jeszcze sporo wolnych miejsc, to nie wszyscy mają szansę na rezerwację.
– Nam chodzi o wystawców z określonym towarem, który wpisuje się w formułę Jarmarku Tumskiego. To przede wszystkim impreza kolekcjonerska. Czekamy też na wystawców rękodzieła, biżuterii, bibelotów do domu. Odrzucamy wszelkie propozycje od wystawców z garnkami Zeptera, chińszczyzną czy biustonoszami – dowiadujemy się w biurze Jarmarku Tumskiego.
Pomimo wstępnej selekcji nie można jednak wykluczyć, że na Jarmarku Tumskim nie będzie niespodzianek. Zdarza się, że wystawcy niezrzeszeni przyjeżdżają i rozstawiają się ze swoim towarem. Trudno monitorować cały teren jarmarku, tym bardziej że z roku na rok impreza się rozrasta.
W tym roku kramy obejmą również plac Obrońców Warszawy i ulicę Kościuszki. – Teren ten zajmą głównie kramy zarezerwowane przez Urząd Miasta Płocka i podległe mu instytucje. Tutaj też gościć będzie część wydarzeń związanych z Dniami Historii Płocka, bo tym razem 5. jubileuszowa edycja naszego jarmarku zbiegnie się ze świętem miasta – zdradza Paweł Mieszkowicz.
Najwięcej miejsca na Jarmarku Tumskim zajmować będą kramy kolekcjonerskie. Przewidziano dla nich 200 stanowisk. – Ale to nie jest miejsce dla pseudokolekcjonerów, jakich można spotkać w Kutnie czy Włocławku, handlujących sprzętem wystawionym na holenderskie czy niemieckie śmietniki. Nawiązaliśmy współpracę z Federacją Stowarzyszeń Kolekcjonerskich. Nagłaśniają naszą imprezę w swoich kręgach i szukają chętnych. Chcemy pokazać też malarstwo i rzeźbę. Szukamy więc kontaktów z absolwentami Akademii Sztuk Plastycznych – zapowiadają organizatorzy.
Na Jarmarku nie tylko zrobimy zakupy. Impreza zaplanowana jest na 24–26 maja. Na każdy dzień przewidziane są dodatkowe atrakcje. W piątek czeka nas Dzień Hiszpański. Wieczorem przewidziane są warsztaty flamenco, nocą – fiesta w Spółdzielczym Domu Kultury. Wystąpią zespoły artystyczne z Hiszpanii i Polski. To wszystko w związku z powiększeniem się rodziny naszych miast partnerskich o reprezentanta Hiszpanii.
Podczas Jarmarku Tumskiego 90-lecie istnienia świętować będą członkowie Polskiego Związku Łowieckiego. Przygotowali oni m.in. pokazy wabiarzy, sokolników oraz psów. Zapraszają też na bigos i żur myśliwski oraz dzika z rożna. Wśród myśliwych jest też wielu kolekcjonerów. Zbierają nie tylko poroża czy skóry zwierząt, o czym przekonamy się w Płocku. W Muzeum Diecezjalnym otwarta zostanie z kolei wystawa poświęcona Świętemu Hubertowi.
Na Dzień Kolekcjonera organizatorzy zaprosili dwóch zbieraczy guzików, zobaczymy też unikatowe kolekcje naparstków herbowych oraz zbiory żyletek. – Być może do Płocka przyjedzie również kolekcjoner nalepek na chleb. Najstarsze egzemplarze pochodzą z XIX wieku. Wszystkie zajmują wiele segregatorów na kilku regałach – opowiada Paweł Mieszkowicz.
Ponadto na jarmarku o Puchar Polski walczyć będzie aż 12 kucharzy zawodowych. Imprezie towarzyszyć będzie po raz drugi Międzynarodowy Festiwal Katarynek. Kataryniarze wystąpią z koncertami w płockich kościołach, uświetnią Dni Historii Płocka, zagrają na uroczystościach w amfiteatrze. Przewidziane są występy teatrów ulicznych, przedstawienia plenerowe, parady, pokazy. Jak zwykle ukazywać się będzie Express Tumski. ale w zwiększonej objętości. – Będą krówki Tumki, specjalne wypieki, wydamy jubileuszową pięciodukatówkę i jedndukatówkę, którą będzie można płacić w wybranych sklepach – dowiadujemy się w biurze Jarmarku Tumskiego.
W planach są kolejne atrakcje. – Wszystkiego nie zdradzimy, ale mamy jeszcze kilka niespodzianek – zapewnia Paweł Mieszkowicz.
Największą Giełdę Kolekcjonerską na Mazowszu organizują Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego w Płocku i POKiS. To ważna impreza z punktu promocyjnego i turystycznego dla całego miasta. – Dlatego pomaga nam w jej organizacji wiele zaprzyjaźnionych instytucji, m.in. z ramienia Urzędu Miasta Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki. Muszę przyznać, że współpraca układa się doskonale – dowiadujemy się w Biurze Jarmarku Tumskiego.     BeeS
fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości