Coraz wyraźniej rysuje się plan zagospodarowania budynku po byłej pralni szpitalnej. Tu właśnie dyrekcja szpitala chce przygotować siedzibę dla oddziału pielęgnacyjno-opiekuńczego z około 50 łóżkami.
Przy realizacji inwestycji decydujące znaczenie mają odpowiednie środki finansowane na modernizację, adaptację do wymogów sanitarnych i przeciwpożarowych. Tu dyrekcja szpitala będzie starała się skorzystać z zewnętrznych środków. – Od kilkunastu lat w rejonie Płocka, powiatu płockiego, a także sierpeckiego i gostynińskiego mocno odczuwalny jest brak łóżek internistycznych. Dzięki przeprowadzonej pięć lat temu modernizacji szpitala stan łóżek internistycznych poprawił się. Dziś nikt nie wyobraża sobie oddziału neurologii przed remontem, który liczył 32 łóżka. Obecnie jest ich 57, a codziennie przybywa 75 pacjentów, bo takie jest zapotrzebowanie na te usługi zdrowotne. Myślę, że gdyby było 100 łóżek, to oddział pewnie byłby zapełniony. Nikt sobie nie wyobraża tego szpitala bez rozbudowy – mówi o planach uruchomienia oddziału pielęgnacyjno-opiekuńczego na Winiarach dyrektor szpitala Stanisław Kwiatkowski.
A trzeba dodać, że powiększona została nie tylko neurologia. Przybyło z 50 do 75 łóżek na oddziale kardiologicznym, zwiększyła się także do 75 liczba łóżek na oddziale internistycznym. Obecnie trwa remont oddziału płucnego, gdzie przybędzie kolejnych 6 łóżek. – Ale w dalszym ciągu, z uwagi na coraz dłuższą średnią życia, tych łóżek ciągle brakuje. Potrzeba większej liczby łóżek opiekuńczo-hospicyjno-paliatywnych na długoterminowe leczenie, gdzie pacjent jest zdiagnozowany, gdzie medycznie nic nie da się zrobić więcej. Łóżka długoterminowe do spokojnego przebywania, opieki, uśmierzania bólu są potrzebne. Ponieważ takich pacjentów jest coraz więcej, od kilku lat mamy pomysł, aby zapewnić im i ich rodzinom możliwość opieki – mówi dyrektor Kwiatkowski.
W regionie płockim miejsc i łóżek dla takich pacjentów brakuje. Co prawda szpital ma kontakt z kilkoma placówkami opieki długoterminowej (najbliższa jest w miejscowości Kraszewo Czubaki koło Raciąża), ale możliwości też są ograniczone. Stąd pomysł, aby na bazie wolnego budynku pralni uruchomić oddział opiekuńczo – hospicyjno – paliatywny. – Uważam, że taki oddział pomiędzy 40 a 50 łóżek ma jak najbardziej rację bytu. I tam, gdzie możemy zabiegamy o środki finansowe, bo wielu pacjentów zamiast na oddziale szpitalnym powinno mieć zapewnioną dalszą opiekę w takim właśnie miejscu – mówi dyrektor Kwiatkowski.
Szpital ma już przygotowaną dokumentację projektową na uruchomienie oddziału. Jest także stosowna akredytacja. Szansę na pozyskanie odpowiednich funduszy stwarza nowe rozdanie środków unijnych i dyrekcja szpitala będzie o nie aplikowała. – Mam nadzieje, że się uda. Na bazie obecnego budynku, który będzie zmodernizowany i minimalnie rozbudowany, uda się taki oddział otworzyć – mówi Stanisław Kwiatkowski.
Jeśli uda się pozyskać pieniądze unijne, to w ciągu półtora roku byłaby realna szansa na przygotowanie oddziału. W grę wchodzi kwestia odświeżenia i dobudowania jednego skrzydła, aby budynek spełniał wszystkie wymogi stawiane przez sanepid i NFZ. Koszt inwestycji to kwota w granicach 7–8 milionów zł.
Uruchomienie oddziału paliatywnego, to jeden z planów inwestycyjnych przy wykorzystaniu środków unijnych. Szpital ma także przygotowany plan remontu oddziału ginekologiczno-położniczego. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze