W Płocku może powstać filharmonia. O takiej możliwości poinformował prezydent miasta Mirosław Milewski omawiając plany rozbudowy sceny w szkole muzycznej. rosnącej popularności koncertów Płockiej Orkiestry Symfonicznej nikogo nie trzeba przekonywać. Na każdym jest komplet melomanów. Zdarza się, że trzeba organizować dodatkowe koncerty, a przed kasą orkiestry tworzą się długie kolejki. Na widowni normalnym zjawiskiem są już dostawki, czyli krzesełka ustawiane tam, gdzie jest to tylko możliwe. Potrzebna jest także rozbudowa sceny, na której występują artyści, ponieważ orkiestra w pełnym składzie mieści się na niej z trudem. – Scenę trzeba powiększyć, nawet kosztem dwóch pierwszych rzędów dla publiczności – uważa prezydent Płocka Mirosław Milewski. Okazuje się jednak, że w Płocku może powstać zupełnie nowa scena muzyczna i to najwyższym poziomie. – Pojawił się pomysł utworzenia w ciągu dwóch lat filharmonii. Jeśli ta idea się przyjmie, to trzeba będzie sprawdzić aspekt ekonomiczny. Utworzenie filharmonii to przecież budowa budynku oraz późniejsze utrzymanie zespołu – dodał M. Milewski. Według prezydenta Płock powinien myśleć o stworzeniu filharmonii także biorąc pod uwagę ewentualne zmiany administracyjne w kraju. – Wiadomo, że Warszawa stanie się miastem wydzielonym. Jeśli Płock miałby zostać stolicą województwa trzeba myśleć o różnego rodzaju infrastrukturze. Do takich działań można zaliczyć także utworzenie filharmonii – powiedział Mirosław Milewski. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze