Czy można nie wiedzieć ile się ma kont w banku, kart kredytowych, czy brało się pożyczkę? Na zdrowy rozum wydaje się to niemożliwe. Przecież musimy podpisać dokumenty, jest bankowy system i nadzór. A jednak. Krzysztof Sawicki miał założone na swoje nazwisko kilka kont, o których nie wiedział. Miał również karty kredytowe i wzięte pożyczki. Gdy się dowiedział, złożył do płockiej prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Śledztwo toczy się od półtora roku. Zarzuty w tej sprawie postawiono żonie Krzysztofa Sawickiego, byłej pracownicy jednej z filii największego polskiego banku, czyli PKO BP.
Grzegorz Szkopek g.szkopek@tp.com.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze