– Już jako mała dziewczynka uwielbiałam stać przed lustrem, zakładać sukienki mojej mamy i udawać sławną artystkę. Mój dziadek był wielkim wielbicielem opery, teatru, starych filmów. Siadaliśmy razem i słuchaliśmy arii, chociaż nie przepadałam za muzyką poważną. Jednak udało mu się mnie zarazić swoją pasją – opowiada Kinga Jędrycha. Spotykamy się w pierwszym w Płocku studio baletowym, gdzie prowadzi zajęcia dla dzieci.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze