Reklama

Baba Marta

04/03/2014 09:49
Wiosna na Bałkany przychodzi szybciej, bo już pierwszego marca. Wówczas to Bułgarzy świętują nadejście wiosny. Bułgarska wiosna przybiera postać Baby Marty (czyli babci Marzec). W tym dniu Bułgarzy wzajemnie obdarowują się martenicami zrobionymi z czerwonej i białej włóczki. Te włóczkowe gałganki mają chronić obdarowanych przed złymi mocami oraz przez cały rok zapewnić im zdrowie i powodzenie. Aby mogło to się spełnić, należy tak długo nosić przy sobie martenicę, aż nie zobaczy się pierwszego bociana, jaskółki lub kwitnącego drzewa. Wtenczas powinno się natychmiast pozbyć amuletu, który wchłonął całe zło, poprzez wrzucenie go do wody, zawieszenie na drzewie bądź włożenie pod kamień. Po wykonaniu tychże zabiegów Bułgar może już spokojnie zasiąść do konsumpcji swojego narodowego dania, czyli banicy.

Banica
Skład: na ciasto

    500g mąki;
    1/4 l letniej wody;
    łyżka octu winnego;
    2 łyżki oleju słonecznikowego;
    szczypta soli;

na nadzienie

   2 kostki sera typu feta (ok. 500g);
   4 jajka;
   3/4 szklanki mleka;
   100 g masła;
    sól, pieprz.

Wykonanie:
Do dużej miski wsypujemy mąkę ze szczyptą soli. Następnie wlewamy letnią wodę z łyżką octu. Zagniatamy elastyczne ciasto, do którego dodajemy dwie łyżki oleju słonecznikowego. Tak przygotowane ciasto owijamy w folię spożywczą i odkładamy w ciepłe miejsce na około pół godziny. W tym czasie przystępujemy do przygotowania farszu. Rozdrabniamy ser i mieszamy go dokładnie z jajkami. Doprawiamy solą (mając na względzie, iż ser jest już słony) i pieprzem. W mleku rozpuszczamy masło. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 st. C. Dzielimy ciasto na pięć części, a następnie je rozwałkowujemy. Na płacie każdego ciasta rozsmarowujemy serowe nadzienie i je zwijamy. Rulony nadzianego ciasta układamy, formując ślimaka, w okrągłej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Tak przygotowaną banicę umieszczamy w piekarniku na około godzinę. Pod koniec pieczenia (20 minut przed końcem) polewamy danie mieszanką mleka z masłem. Banica doskonale komponuje się z tradycyjną bułgarską szopską sałatką (sałatka ze świeżego ogórka, pomidora i cebuli dymki, polana naturalnym jogurtem, doprawiona solą i pieprzem).

Martenice wykorzystuje się też do uchylenia rąbka tajemnicy, która okrywa przyszłość. Dawniej ten czerwony gałganek skryty pod kamieniem informował o perspektywach rozwoju zwierząt hodowlanych w gospodarstwie. Jeśli pod kamień z martenicą przywędrowały czarne mrówki – wróżyło to obfitość owiec, jeśli pojawiły się czerwone mrówki – zapowiadało to sukces w hodowli koni. Pozostałe robactwo przez nią zwabione oznaczało powodzenie w hodowli krów. W życiu współczesnego Bułgara znacznie mniejszą rolę pełnią zwierzęta gospodarskie. Stąd przyszłość odkrywana przy pomocy martenic musiała też pójść z duchem czasu. I tak larwy zaobserwowane przy martenicy wieszczą obecnie sukces i zdrowie, mrówki – również sukces, ale okupiony ciężką pracą, a pojawienie się pająka przynosi pecha. Człowiek to istota marząca. Jednak przedmiot tych marzeń wciąż się zmienia. Dawniej ludzkie marzenia miały postać konia, krowy lub owcy, a dzisiaj samochodu, domu bądź sławy.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości