Wydaje się, że znamy świat na wylot. Krążące wokół satelity fotografują każdy najmniejszy fragment naszego globu. Naukowcy w niesamowitych tunelach rozbijają drobiny na coraz to mniejsze części, tak iż atom staje się duży. Informacja buzuje w sieci komputerowej i wszystko wydaje się znane i oczywiste. Jednak tak jak w tłumie człowiek najsilniej czuje samotność, tak przy natłoku coraz to nowszych danych zaczyna czuć jak niewiele wie. Wówczas, dla spotęgowania tego uczucia powinien spojrzeć w stronę gór Kaukazu. Góry te, kojarzone często jako symboliczna granica między Europą a Azją, silnie związane są z historią naszej cywilizacji. To do skał Kaukazu, według mitologii greckiej, przytwierdzony został Prometeusz, który z gliny ulepił człowieka. Dla niego bogom ukradł ogień, za co spotkała go sroga kara. Bowiem nie tylko został przywiązany do skały, ale też każdego świtu witał sępa, który wyjadał mu wątrobę. Męka ta nie miała końca, bo wątroba nieustannie odrastała. Na Kaukazie, na górze Ararat, utknęła też Arka Noego. To z jej wierzchołka na świat rozeszły się zwierzęta i rozsiały rośliny. To tam Noe zasadził pierwszą winorośl, i to tam przesadził z piciem wina. Nadmiar alkoholu, jak wiemy nie sprzyja wątrobie, stąd taka prometejska przypadłość mogłaby być atrakcyjna (tylko trzeba byłoby najpierw uporać się z sępem). Dzisiaj Kaukaz nadal kryje wiele przeróżnych tajemnic. Jest różnorodny pod względem: etnicznym (przyjmuje się, że zamieszkuje go ok. 70 różnych ludów), religijnym i przyrodniczym. Bogactwo to odzwierciedla się też w kaukaskiej kuchni, która jest nadzwyczaj aromatyczna.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze