O zaletach położenia płockiego amfiteatru nie trzeba nikogo przekonywać. Wybudowany przed laty jako wzmocnienie Skarpy, poddał się po latach niewiele. Wymagał jednak modernizacji, by móc spełniać swoje funkcje. Nowy obiekt został zaprojektowany tak, iż skorzystano z konstrukcji starego, a prace rozbiórkowe będą dotyczyły tylko niewielkiego fragmentu.Płock stara się zagospodarować teren między Starexem a Katedrą, z uwzględnieniem obecnej zabudowy. Autorami projektu są: Wojciech Ryżyński - architekt i Henryk Nowacki architekt i projektant konstrukcji budowlanych. – Obiekt ma być na miarę XXI wieku – zarekomendowała koncepcję architektów Ewa Pietrzak, zastępca prezydenta miasta Płocka, – a także spełniać oczekiwania użytkowników. Chodziło przede wszystkim o to, by wpisać amfiteatr w otoczenie, aby ta część miasta została wyeksponowana, by mogły się tu odbywać imprezy międzynarodowe. Prezentację koncepcji zagospodarowania tego rejonu nad Wisłą, architekt Wojciech Ryżyński rozpoczął od zachwytów nad taką lokalizacją amfiteatru. – Jadąc do Płocka zobaczyłem miasto, które wcześniej inaczej zapisało się w mojej pamięci. Jest to miejsce przepiękne, ale za tym kryją się pewne niebezpieczeństwa. Jest strach, że może nastąpić osunięcie ziemi, a obiekty mogą zjechać na dół. Przystępując do opracowania koncepcji, przede wszystkim zbierałem dane i szukałem takich rozwiązań, które by nie uszkodziły Skarpy, ale jeszcze ją wzmocniły. Wybrałem takie rozwiązanie, by wydłużyć amfiteatr w kierunku Wisły, powodując złagodzenie widowni, co polepszy zdecydowanie widoczność, a będzie to obiekt na prawie 4 tys. osób. Jest przy tym szansa na stworzenie zaplecza na około 200 osób, przewidziane głównie na imprezy masowe. Zdaniem projektanta wydłużenie amfiteatru spowoduje, że Skarpa ulegnie samowzmocnieniu. Specyficzny jest także sposób konstrukcji, który został przyjęty. Nie wdając się w szczegóły, amfiteatr ma zostać pokryty konstrukcją linową, na której umieszczony zostanie dach – membrana, wykonana z materiału, który jest już stosowany powszechnie na świecie, przy tego typu obiektach. Jest to materiał bardzo wytrzymały, rozciągający się, mogący przepuszczać światło i mający zabezpieczenie teflonowe. Podobne jest pokrycie dachu Domu Milenium w Londynie, a jest to największy obiekt, o około 300 metrowej średnicy, który trzeba było pokryć dachem. - Ponieważ bardzo ważny jest widok z góry, z miasta – wyjaśniał W. Ryżyński – staraliśmy się tak całość zaprojektować, by nie zepsuć wrażenia. Ten obiekt będzie idealnie wpisany w istniejący kształt zieleni. W naszej pracowni mówiono, że będzie wyglądał jak imponujący nietoperz. Całość została tak skomponowana, że nie będzie kolidowała z tym, do czego płocczanie są przyzwyczajeni. Oprócz idealnego wpisania konstrukcji w istniejące otoczenie, zaletą jest jej cena. Całościowy koszt przebudowy to około 5-6 mln zł, w tym może być nawet taka atrakcja jak panoramiczna winda w części zaplecza, z widokiem na Wisłę. Druga zaleta, to możliwość dowolnego kształtowania Wszystkie schody i arkady, a przede wszystkim drogi, które do tej pory istnieją w tej części Skarpy, nadal tam pozostaną. Jedyny problem to obecna Morka, która powinna być przeznaczona do likwidacji lub przeniesienia w inne miejsce. – Ten obiekt trzeba ruszyć, on nie może być w tym miejscu – powiedział W. Ryżyński. Widownia amfiteatru będzie nieco spłaszczona, ale za to poprawi się widoczność, a jednorazowo imprezę będzie mogło oglądać około 4 tys. osób. Ogromnym problemem do tej pory była możliwość dojazdu i zaplecze. Zresztą jest to problem niemal wszystkich tego typu obiektów w kraju. Po realizacji tego projektu, w Płocku będzie najnowocześniejszy i najwygodniejszy amfiteatr w kraju., obiekt, gdzie będzie można zorganizować niemal każdą imprezę, nie tylko artystyczną. O takich szczegółach jak podjazdy dla osób niepełnosprawnych, czy estetycznych sanitariatach dla widzów, nawet nie ma co w tym miejscu wspominać. Właśnie w piwnicach na zapleczu znajdować się będą urządzenia sanitarne, garderoby i magazyny. Drugi poziom to scena o średnicy około 18 m, za którą zostały zlokalizowane pomieszczenia biurowe, sala prób, na I piętrze architekci zaproponowali umieszczenie garderób, również z zapleczem sanitarnym, zaś II piętro zajmowałyby gastronomia z tarasem widokowym. To właśnie do tego miejsca miałaby ewentualnie dojeżdżać panoramiczna winda. Widać z tego, że rozmach, ale i efekt jest imponujący. Płock zyskałby świetny, nowoczesny obiekt. Oznacza to, że właśnie tu mogłyby się odbywać imprezy, najróżniejszego rodzaju, bo architekt podkreślił, jak dobra powinna być tam akustyka. Obiekt ma być tani, a liny wykorzystane do konstrukcji dachowej niezniszczalne, o całkowitej odporności ogniowej i co ciekawe, nie wymagające konserwacji. Nie pozostaje zatem nic innego, jak szukać sponsorów, z którymi miasto już prowadzi rozmowy i rozpoczynać modernizację. Zdaniem W. Ryżniewskiego aż prosi się o zagospodarowanie części miasta określanej jako Rybaki, gdzie należałoby wykorzystać szczątkową, obecną zabudowę i stworzyć coś w rodzaju enklawy turystycznej, atrakcyjnej dla odwiedzających Płock. Ale to już zadanie na przyszłość. Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze