To była dziwna sytuacja. Były konkubent niespodziewanie przyszedł do swojej konkubiny. W mieszkaniu zjawił się pod jej nieobecność. Raczej nie spodziewał się, że kobieta wróci wraz z synem do domu. Na jej widok w drzwiach, wybiegł z mieszkania, zabierając ze sobą swoją torbę. Swój pakunek szybko wyrzucił pod blokiem. Potem zatrzymała go policja. Mundurowi znaleźli też i torbę. Kryła ponad 120 gramów amfetaminy.
- Mężczyzna zaprzeczał wszelkim informacjom przekazywanym przez świadków, nie potrafił jednak odpowiedzieć na pytania o cel wdarcia się do mieszkania. Torba, z którą został przyłapany przez świadków była tą samą, którą zabezpieczyli policjanci przed blokiem. Podejrzany nie wyjaśnił policjantom skąd miał klucze do mieszkania byłej partnerki i jaki był jego plan. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu – mówi podkom. Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Do tej sytuacji doszło w Płocku w poniedziałek, 18 października. Mężczyzna przesłuchany został w płockiej prokuraturze, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.
- Decyzją prokuratora musiał wpłacić kilkadziesiąt tys. złotych poręczenia majątkowego, ponadto objęty został policyjnym dozorem i ma zakaz zbliżania się do świadka – mówi policjantka.
Podejrzanemu 61-latkowi grozi do 10 lat więzienia.
BS
fot. arch. KMP w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze