Reklama

Aktor, który pięknie mówił wiersze

15/10/2020 12:17

Był absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Pracował w warszawskich teatrach Ateneum i Polskim, Scenie Polskiej w Czeskim Cieszynie, Teatrze Polskim w Bielsko-Białej. Razem z Magdą Teresą Wójcik założył w 1964 roku Teatr Adekwatny, który potem działał w Szczecinie, Płocku i Warszawie. – Pamiętam doskonale dzień 6 luty 1968 rok, kiedy to przy zapełnionej sali czytelni klubu MPiK powołano do życia Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru. Je ten dzień uważam także za datę powstania Teatru Adekwatnego – wspominał Henryk Boukołowski. Aktor i reżyser zmarł 4 października. 

Henryk Boukołowski urodził się 11 stycznia 1937 roku w Białymstoku. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Zadebiutował w 1958 roku w Teatrze Ateneum, w spektaklu reżyserowanym przez Jerzego Rakowieckiego „Lekarz mimo woli” Moliera. Tam również zagrał: Puka w „Śnie nocy letniej”, Henryka Hrabiego Richmonda w „Ryszardzie III” Szekspira, Męża, Pasterza i Dworzanina w „Kramie z piosenkami” Schillera. W latach 1960-62 był aktorem Teatru Polskiego. Wystąpił m.in. jako Chłopiec w „Dwóch teatrach” Szaniawskiego, Alosza w „Braciach Karamazow” Dostojewskiego, Pan Kalikst Bałandaszek w „Onych” Witkiewicza. 
W październiku 1964 roku Henryk Boukołowski z Magdą Teresą Wójcik założyli w Cieszynie Teatr Adekwatny. W 1968 roku scena przeniosła się do Płocka. Sekretarz Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru Wanda Chrostowska w książce „Teatr Płock 1975-1980” wspominała: „Henryk Boukołowski ogarnięty wówczas myślą utworzenia nowego, eksperymentalnego, kameralnego teatru, wybrał sobie Klub MPiK w Płocku do prezentowania swoich sztuk. Tak więc od 1968 roku Teatr Adekwatny, Klub MPiK i Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru utworzyli nierozdzielny triumwirat, który do dnia dzisiejszego związany jest serdeczną przyjaźnią. Społeczeństwo płockie na razie z rezerwą odnosiło się do tej formy spektakli, jaką proponował Henryk Boukołowski, gdy bez dekoracji, charakteryzacji – słowem i tylko słowem docierał do widza. Dziś po 12 latach (…) wszyscy przyjmują je z największą aprobatą”. 
Mimo, że Teatr Adekwatny niezbyt długo gościł w MPiK-u (przeniósł się do Warszawy, a jego siedzibą na wiele lat stał się Stołeczny Dom Kultury przy Brzozowej 1), Boukołowski pokazywał w Płocku wiele swoich realizacji. Były to m.in.: „Kordian” (1967), „Tryptyk zwierzeń” wg Brychta (1968), „Świecznik” (1965) Musseta, w latach 70. - „Moja córeczka” Różewicza, „Joanna D’Arc”, „Wielkanoc Jana Sebastiana Bacha” K.I. Gałczyńskiego, „Improwizacje” wg Adama Mickiewicza, później: „Mały Książę” (1980), „Jakim wyrazem bronić szczęścia ludzi” (1981), „Cesarz” (1983) wg Kapuścińskiego, „Traktat moralny” wg Miłosza (1985). Na jubileusz 10-lecia PTPT przygotował prapremierę „Misterium Płockiego” Ludwika Hieronima Morstina, napisanego w 1938 roku. 
W wielotomowej kronice Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru zachowało się kilka wpisów Boukołowskiego. Aktor z entuzjazmem przyjął powstanie stałej sceny zawodowej w mieście. „A jednak Płock jest dzielny” - napisał 22 października 1975 roku. 
Z okazji 15-lecia PTPT w 1983 roku Henryk Boukołowski i Magda Teresa Wójcik zanotowali: „Jak zwykle oddani z sercem”, życząc Towarzystwu wytrwałości. Za kilkadziesiąt spektakli wystawionych na trzeciej scenie, której byli prekursorami i wieloletnią współpracę z Płockiem, artyści otrzymali w 1988 roku Srebrną Maskę. 
Henryk Boukołowski był również aktorem filmowym. Grał m.in. w: „Nikt nie woła” Kazimierza Kutza, „Awatarze, czyli zamianie dusz” oraz „System” Janusza Majewskiego, „Kopernik” oraz „Kamienne tablice” Ewy i Czesława Petelskich, „Skardze” oraz „Wrotach Europy” Jerzego Wójcika, „Opowieściach weekendowych” Krzysztofa Zanussiego, „Wiedźmach” Jana Kidawy-Błońskiego oraz kilkudziesięciu spektaklach telewizyjnych. Miłośnicy seriali mogli go zobaczyć w „M jak miłość”. 
Henryk Boukołowski został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz odznaką „Zasłużony Działacz Kultury”. 
Aktor znakomicie interpretował utwory poetyckie: Miłosza, Gałczyńskiego, Mickiewicza. W mojej pamięci pozostanie „Wielkanoc Jana Sebastiana Bacha” (zrealizowana później przez telewizję). Niewielka widownia trzeciej płockiej sceny w klubie MPiK nagrodziła ten spektakl wielkim aplauzem. 

Lena Szatkowska
fot. achiwum PTPT

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości